sob.. lis 26th, 2022

Hubert Hurkacz pokonał Emila Ruusuvuoriego w drugiej rundzie turnieju ATP 500 w Wiedniu. 25-latek wygrał z niżej notowanym przeciwnikiem w trzech setach (7:5, 4:6, 6:3). Dla najwyżej sklasyfikowanego tenisisty znad Wisły było to 40. zwycięstwo w sezonie!

Wrocławianin rywalizację w stolicy Austrii rozpoczął od wygranej z Francesem Tiafoe. Półfinalista US Open 2022 postawił naszemu reprezentantowi trudne warunki, ale to Polak zachował więcej zimnej krwi i po trzysetowym pojedynku odprawił Amerykanina, uzyskując miejsce w 1/8 finału.

W niej trafił na teoretycznie słabszego przeciwnika. Ruusuvuori w pierwszej rundzie pewnie ograł jednak Lorenzo Sonego i w starciu z „Hubim” nie stał na straconej pozycji, choć już w drugim gemie musiał bronić dwóch break pointów. Fin wyszedł jednak z opresji obronną ręką i utrzymał swoje podanie, doprowadzając do remisu 1:1.

W kolejnych minutach obaj zawodnicy pewnie wygrywali swoje serwisy. Problemy pojawiły się przy rezultacie 4:3 z perspektywy Hurkacza, kiedy to Polak znów stanął szansą na uzyskanie przełamania. Po raz kolejny zmarnował jednak dwie szanse i na tablicy wyników ponownie pojawił się wynik remisowy.

Następna okazja pojawiła się w dwunastym gemie, kiedy to przy podaniu przeciwnika „Hubi” wyszedł na prowadzenie 40:15. I w tym przypadku polski tenisista w końcu dopiął swego. Duża w tym jednak zasługa Ruusuvuoriego, który przy pierwszej próbie obrony swojego podania popełnił podwójny błąd serwisowy, kończąc w ten sposób całego seta.

Druga partia dość nieoczekiwanie rozpoczęła się od szybkiego przełamania w wykonaniu Fina. 23-latkowi sztuka ta udała się w trzecim gemie, w którym przegrywał już 15:40. To uskrzydliło młodszego z tenisistów, który przy własnym podaniu nie pozwalał Hurkaczowi na zbyt wiele, a w siódmym gemie, przy serwisie Polaka, znów był blisko sukcesu. Po zaciętej batalii i obronie aż czterech break pointów nasz reprezentant doprowadził jednak do stanu 3:4.

Niestety, to nie wpłynęło na losy seta. Ruusuvuori nie pozwolił wrocławianinowi na odrobienie straty przełamania i mógł cieszyć się ze zwycięstwa 6:4.

Trzecia partia rozpoczęła się od dobrej gry serwisowej z obu stron. W czwartym gemie 25-latek uzyskał jednak break pointa i już przy pierwszym podejściu odebrał rywalowi podanie, wychodząc na prowadzenie 3:1. Chwilę później, po efektownej i ekspresowej wygranej do zera, powiększył natomiast swoją przewagę do wyniku 4:1.

Jak się później okazało, był to kluczowy moment decydującego seta. Wrocławianin kontrolował dalszy przebieg rywalizacji i nie pozwolił Finowi na powrót. Koniec końców trzecia partia zakończyła się triumfem tenisisty znad Wisły 6:3, który w ten sposób zagwarantował sobie miejsce w najlepszej ósemce turnieju w Wiedniu.

Swojego następnego rywala Polak pozna późnym wieczorem, kiedy to swój mecz zakończą Borna Ćorić lub Stefanos Tsitsipas. Starcie Chorwata z Grekiem rozpocznie się około godziny 19.00.