13 Stycznia 2016

Wideo
K48l.jpg
autor: Redakcja

Komendant Główny Policji o audycie w sprawie inwigilacji dziennikarzy

Komendant Główny Policji Zbigniew Maj na dzisiejszym briefingu mówił o ustaleniach audytorów, którzy sprawdzali prawidłowość stosowania kontroli operacyjnej w związku z wyjaśnianiem tzw. afery taśmowej.
 
Szef policji poinformował, że prowadzona kontrola potwierdziła istnienie dwóch grup powołanych w celu wyjaśnienia tzw. afery taśmowej. Grupy miały charakter poufny i zostały powołane decyzją  ówczesnego komendanta głównego policji. Pierwsza powstała w czerwcu 2014 r. i pracowała w ramach struktur Centralnego Biura Śledczego Policji. W skład tej grupy wchodzili policjanci z CBŚP, Biura Spraw Wewnętrznych i Biura Służby Kryminalnej.
 
W lipcu 2014 r. powstała kolejna grupa, która składała się tylko z funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych. Jak poinformował komendant Zbigniew Maj, prace tej grupy nadzorował osobiście ówczesny szef BSW. Szef policji przyznał, że zakres jej działania i możliwości były dużo większe niż grupy pierwszej, a przyczyny jej powołania są nieznane.
 
Komendant główny policji poinformował, że audytorzy stwierdzili szereg uchybień jeśli chodzi o dokumentowanie pracy operacyjnej oraz błędy w prowadzeniu rejestru kontroli korespondencji (podsłuchów).
 

Prace audytorów dały podstawy do wszczęcia postępowań dyscyplinarnych w stosunku do 7 policjantów i kilku, których nie można już wszcząć z powodu przedawnienia zarzutów.
 
Zbigniew Maj przyznał, że w stosunku do dziennikarzy były prowadzone czynności operacyjne.
– Chcę rozwiać wątpliwości i powiedzieć wyraźnie, że w stosunku do dziennikarzy i ich najbliższych były stosowane formy pracy policji  – powiedział szef policji. Inspektor
 
Zbigniew Maj przyznał również, że zebrany materiał dowodowy jest obszerny i prace nad nim będą trwały dalej.
 
Źródło: MSWiA

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone