19 Sierpnia 2015

Terroryzm
AiO.jpg
autor: Agnieszka Burzyńska, Olga Wasilewska

Tabletka „dzień po” znika z aptek, w rekordowym tempie

  • A.jpg Tabletkę antykoncepcyjną „dzień po”, można kupić bez recepty od połowy kwietnia

Zniesienie ograniczeń w sprzedaży poprzedziły burzliwe dyskusje. Dziś środek znika z aptek w rekordowym tempie. Tabletkę antykoncepcyjną „dzień po”, można kupić bez recepty od połowy kwietnia.

Jak ustaliły Kulisy24.com, w ciągu trzech miesięcy sprzedano prawie 36 tysięcy opakowań. Za łączną sumę ponad 4 milionów złotych. Bez recepty można kupić środek tylko jednego producenta. Koszt jednej tabletki to około 120 złotych.

 

Ilości hurtowe

 

W kwietniu sprzedano 2,5 tysiąca opakowań. W maju już ponad 16 tysięcy. Kilkaset więcej w czerwcu. Farmaceuci przyznają, że środek jest bardzo popularny. Zwłaszcza w sezonie wakacyjnym.

 

– Ponad 16 tysięcy? Sprzedaż w lipcu i sierpniu będzie znacznie wyższa – zapewnia właściciel apteki na warszawskim Mokotowie. Są wakacje. O tabletkę pyta kilka osób w tygodniu. Punkt nie ma problemów z zaopatrzeniem. Zamówiono „ilości hurtowe”.

 

W dwóch kolejnych aptekach tabletki właśnie się skończyły. – Proszę przyjść jutro. Zamówiliśmy kolejną partię – zachęcają sprzedawcy. Zapewniają, że można poczekać. Tabletka działa do 5 dni po stosunku. 

 

Kobiety nie płaczą

 

Właścicielka apteki na warszawskim Ursynowie cieszy się, że „tabletka po” dostępna jest bez recepty. – Wreszcie! – dodaje. Z lat ubiegłych pamięta zapłakane dziewczyny, które prosiły o pomoc. Nie było ich stać na wizytę u ginekologa albo ten odmówił wydania recepty. Dziś, jeśli dziewczyna ma skończone 15 lat, podobnych kłopotów nie ma.

 

Czy problemem jest cena?

 

– Kobiety, które przychodzą, doskonale wiedzą, ile to kosztuje. Często mają dokładnie odliczoną kwotę. Preferują płatność gotówką – słyszymy. Zdarzają się młodsze kobiety, dziewczyny, które płacą dużą ilością drobnych. – Pieczołowicie zbierane kieszonkowe – mówi farmaceuta. Zapewnia, że gdy dziewczyna wygląda na bardzo młodą, sprawdza dokumenty.

 

Dziewczynki kupują w necie

 

„Tabletkę po” legalnie nabyć mogą tylko osoby, które skończyły 15 rok życia. Aptekarze zdradzają, że zdarza im się widzieć czekającą przed apteką dziewczynę, która obserwuje wysłaną po zakupy starszą koleżankę.

 

Handel „tabletkami po” kwitnie w internecie.

 

Na jednym z portali znajdujemy kilkanaście anonsów. – Sprzedam ellaOne 120h po (5 dni). Najtaniej! – czytamy.

 

Możliwość ekspresowej wysyłki. Czasem odbiór osobisty. Ogłoszenia z terenu całej Polski. 

 

Klauzula sumienia

 

Odwiedziliśmy sześć aptek. W trzech tabletki chwilowo się skończyły. – Sezon wakacyjny – tłumaczą sprzedawcy. Dostawa w ciągu 24 godzin.

 

W dwóch aptekach środek był dostępny. Farmaceuci, znając popyt, zamawiają na bieżąco.

 

W jednym punkcie usłyszeliśmy, że tabletek nie ma i nie będzie. Bez dalszych wyjaśnień.

 

Część farmaceutów, już na etapie dyskusji o dopuszczeniu do sprzedaży, zapowiadała bojkot „tabletek po”. Powoływano się na klauzulę sumienia.

 

W ilu aptekach nie kupimy tabletki?

 

Z danych, do których dotarliśmy, wynika, że 40% aptek w Polsce „na stanie” ma przynajmniej jedno opakowanie.

Tagi: dzień po, ellaone, apteka, farmaceuta, klauzula sumienia

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone