27 Sierpnia 2015

Terroryzm
DSC1116.jpg
autor: Agnieszka Burzyńska

Szkolne niedoskonałości. Raport NIK

  • szkola-nik.jpg Lisków. Pięćdziesiąt laptopów otrzymała z USA od swojego dawnego ucznia wiejska Szkoła Podstawowa im. Józefa Wybickiego w Liskowie k. Kalisza. Komputery są używane, trafią do najbiedniejszych uczniów. (mae) PAP/Tomasz Wojtasik

Zły stan techniczny budynków i urządzeń sportowych, brak świetlic oraz bibliotek, brak wydzielonej przestrzeni rekreacyjnej w salach dla najmłodszych dzieci oraz „przedpotopowe” pracownie komputerowe. Dotarliśmy do nowego raportu Najwyższej Izby Kontroli. Wynika z niego, że większość skontrolowanych samorządów nie zapewniła uczniom warunków wymaganych w prawie oświatowym oraz  w innych przepisach. 

 

Na bogato i na biedno

 

Zasada jest prosta. Jeśli samorząd jest bogaty i może dorzucić na edukację 30 procent całej potrzebnej kwoty, to szkoły i uczniowie mają się dobrze.  Ci drudzy mogą liczyć na szeroką ofertę bezpłatnych zajęć dodatkowych. Od nauki języków obcych, przez dodatkowe lekcje fizyki, pływania, zajęcia z tańca towarzyskiego, plastyki, po posiłki dla dzieci z uboższych rodzin. Jeśli jednak jednostka jest biedna i opiera się wyłącznie na subwencji oświatowej, to dobrze mają się… nieprawidłowości. Niektóre placówki z tej drugiej grupy ratując budżety żądały niezgodnie z prawem pieniędzy od rodziców. Na przykład za… udostępnianie szafek umożliwiających uczniom pozostawienie podręczników i przyborów szkolnych. Według poprzedniej kontroli NIK połowa z 10 skontrolowanych wtedy placówek za taką „dodatkową” usługę pobrała prawie 150 tysięcy złotych. 

 

„50 procent organów prowadzących nie zapewniło części warunków wymaganych przepisami prawa oświatowego (stwierdzono między innymi nieodpowiedni stan techniczny budynków szkolnych i terenów rekreacyjno-sportowych, brak bibliotek i opieki świetlicowej)” – czytamy w nowym raporcie NIK. Kontrolerzy wykazali także, że 43 procent samorządów nie zapewniło między innymi odrębnych stanowisk komputerowych dla każdego ucznia, nie wydzieliło specjalnej powierzchni rekreacyjnej dla uczniów klas  I–III oraz nie wyposażyło odpowiednio pracowni przedmiotowych w pomoce dydaktyczne. Łącznie 60 skontrolowanych organów prowadzących nie wywiązało się w pełni z zadań określonych ustawą i rozporządzeniami. Jak to wygląda w praktyce?

 

Komputery z poprzedniego wieku

 

Z komputerami na pierwszy rzut oka jest dobrze. Wszystkie szkoły deklarują, że mają pracownie. Szczegóły wyglądają dużo gorzej. Przykłady? Pierwszy to Szkoła Podstawowa nr 2 w Płońsku. „W pracowni komputerowej dla dzieci klas 0–3 znajduje się 14 stanowisk komputerowych, z których połowa wyposażona jest w stary sprzęt komputerowy, pochodzący z lat 90 dwudziestego wieku”. Nie lepiej jest w gminie Stawiguda, na terenie której znajdują się trzy placówki. „Wszystkie szkoły dysponowały wprawdzie pracowniami komputerowymi, jednak tylko w jednym przypadku liczba stanowisk komputerowych była dostosowana do liczby uczniów. W jednej szkole podstawowej komputer przypadał na dwóch uczniów, a w gimnazjum spośród 20 komputerów 13 było niesprawnych”. 

 

Bezpieczeństwo i higiena uczenia się to kolejna zmora biedniejszych placówek. Na czym polega? Po pierwsze, na braku możliwości pozostawienia części podręczników i przyborów szkolnych. Po drugie, na niedopasowaniu mebli do wieku i wzrostu uczniów. Po trzecie, kontrolerzy stwierdzili, że w badanych jednostkach występuje bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia. Zardzewiałe elementy sportowe, zły stan techniczny nawierzchni boisk, uszkodzenia chodników, pęknięte ściany to tylko kilka przykładów tego niedostosowania. W Jastrzębiu-Zdroju nieprawidłowości związane z bezpieczeństwem uczniów dotyczyły aż 4 z siedmiu szkół. Poza tym wyniki audytu wskazują na brak szatni,  apteczek, planowanie przedmiotów wymagających dużej koncentracji na ostatnich godzinach lekcyjnych. To rzeczywistość wielu placówek. 

 

Skrzecząca rzeczywistość

 

Samorządowcy  i dyrektorzy najczęściej tłumaczą się brakiem pieniędzy, brakiem wiedzy, brakiem warunków albo brakiem potrzeby.  Nie ma biblioteki w szkole w gminie Dynów? „Szkoła ma bardzo ograniczone warunki lokalowe i nie ma możliwości wydzielenia osobnego pomieszczenia” – brzmią wyjaśnienia. Nie ma  wydzielonej części rekreacyjnej dla maluchów w szkole w Płońsku? „W salach tworzy się część rekreacyjną w miarę potrzeb, przez przesunięcie stolików na jedną część sali i na uzyskanej wolnej przestrzeni rozkłada się dywan, znajdujący się na stałe w magazynku” – tłumaczy dyrekcja. Nie ma wyposażonej pracowni do muzyki i plastyki w Zabłociu? „Z wyjaśnień wynika, że dyrektor nie wiedział o braku pracowni, ponieważ nie sprawdzał wyposażenia pod kątem spełnienia zaleceń zawartych w rozporządzeniu uznając, że nie mają one charakteru obligatoryjnego” – piszą kontrolerzy. W gminie Rudnik nad Sanem – Komańcza nie ma świetlicy? „Kierownicy skontrolowanych jednostek wyjaśniali brakiem takiej potrzeby” – czytamy w raporcie NIK. Nie ma ogrodzenia w Białym Borze? „Brak środków finansowych. Jeżeli tylko wskaźniki zadłużenia gminy się zmniejszą i pozwolą na nowe inwestycje, to ogrodzenie zostanie wykonane” – tłumaczył burmistrz. I tak dalej… Przykłady można mnożyć bez końca. 

 

Brakujące miejsca w przedszkolach i brak strategii

 

Miejsc w przedszkolach albo oddziałach przedszkolnych jest co prawa więcej, ale wciąż za mało. Tylko jedna trzecia skontrolowanych jednostek samorządowych zapewniła naukę wszystkim dzieciom, których rodzice wnioskowali o to. Pięć spośród trzydziestu objętych audytem NIK organów w ogóle nie prowadziło przedszkoli na swoim terenie. Dlaczego? Odpowiedzi na to pytanie brakuje w opracowaniu przygotowanym przez Najwyższą Izbę Kontroli. 

 

Prawie 40 procent skontrolowanych gmin nie określiło wizji rozwoju lokalnej oświaty. Tylko trzy jednostki dysponowały odrębnymi dokumentami o charakterze strategicznym. Reszta temat edukacji potraktowała bardzo ogólnie albo wcale. Kontrolerzy wskazują, że zwiększa to ryzyko, iż jednostki samorządu będą koncentrować się głównie na rozwiązywaniu bieżących problemów, kosztem działań strategicznych, czyli tych związanych z dostosowaniem oferty kształcenia do potrzeb lokalnej społeczności. 

Tagi: szkoła, warunki, finansowanie, niedostosowanie, braki, przedszkole, nik

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone