05 Listopada 2015

Świat
K48l.jpg
autor: Redakcja

Uchodźca-homoseksualista chce ściągnąć partnera? W USA mówią „welcome”

  • home-949942-1280.jpg fot.pixabay

W ubiegłym miesiącu administracja Baracka Obamy bez zbędnego rozgłosu ułatwiła osobom LGBT uciekającym przed prześladowaniem w swoich krajach wjazd do USA – poinformował amerykański serwis internetowy Think Progress. Z informacji podanej przez serwis wynika, że Departament Stanu rozszerzył prawa na ogół zastrzeżone dla małżonków starających się o azyl. Tym samym ułatwiono partnerom tej samej płci pochodzącym z krajów, w których homoseksualizm jest nielegalny, ściąganie do Stanów Zjednoczonych swoich bliskich tak samo, jak to się dzieje w przypadku małżeństw heteroseksualnych.

 

Jak pisze Think Progress, zmiana polityki obejmować będzie jedynie przybyszów z tych krajów, które Departament Stanu uznał za najbardziej potrzebujące pomocy ze względu na kryzysy humanitarne, z którymi się zmagają. W skład grupy P-3, bo tak się te państwa określa, weszły 24 kraje, wśród nich Afganistan, Irak, Iran, Syria, Sudan, Somalia i kilka krajów Ameryki Środkowej.

 

Amerykański Departament Stanu swoją decyzję uzasadnia tym, że homoseksualizm w wielu krajach z grupy P-3 jest nielegalny i powoduje sankcje. Bywa, że jedną z nakładanych na homoseksualistów kar – jest kara śmierci.

 

W 82-stronicowym raporcie cytowanym przez Think Progress zaznaczono, że „definicja prawna” małżonka pozostaje bez zmian. Jednak administracja Obamy uznała, że skoro o małżeństwie w przypadku homoseksualnych uchodźców nie może być mowy, trzeba im stworzyć możliwość „jednoczenia rodzin”.

 

Roczny staż

 

Niektórzy komentatorzy krytykują jednak pomysł Departamentu Stanu. Twierdzą, że ograniczanie przywilejów tylko dla uchodźców LGBT przybywających z krajów grupy P-3 jest bezsensowne. Jak zauważają, jedynie około 15 procent osób homoseksualnych ubiegających się o azyl w USA pochodzi z tych krajów – tak wynika bowiem z analizy Center for American Progress. Większość przybywa z Rosji, Jamajki, Ugandy i Nigerii, czyli państw nieobjętych nowym przepisem.

 

 

Zupełnie inną kwestią, jak odnotowuje Think Progress, jest to, że wnioskujący o azyl w Stanach Zjednoczonych homoseksualni uchodźcy, którzy chcieliby ściągnąć do USA swoich partnerów – muszą udokumentować, że ich związek trwa od przynajmniej roku. A to może być ekstremalnie trudny wyczyn dla osób, które w swoich ojczyznach z powodu swojej orientacji były prześladowane.

 

 

Tagi: uchodźcy, LGBT, USA, azyl, paulina socha-jakubowska

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone