31 Lipca 2015

Świat
K48l.jpg
autor: Redakcja

Szkodliwa prywatność? USA kontra Apple i Google

  • AA (2).jpg

Google i Apple zostały skrytykowane przez FBI za udostępnienie użytkownikom Androida i iOS systemów umożliwiających skuteczniejsze niż do tej pory szyfrowanie danych. Według służb, nowe sposoby szyfrowania powinny być nielegalne, gdyż z uwagi na swoją skuteczność, utrudniają działanie służbom specjalnym. Dziś do zarzutu utrudniania pracy FBI dołączył kolejny. Padła sugestia, że Apple wspiera terrorystów – donosi FirstLookMedia.org

 

Niewygodna dla Apple odpowiedź

 

Kampania przeciwko szerokiemu szyfrowaniu danych nabrała rozpędu w ubiegły czwartek. „Na powiązanym z rządową administracją blogu pojawił się wpis oskarżający Apple o udzielanie wsparcia terrorystom” – czytamy w tekście Jenny McLaughlin na FirstLookMedia.org. Kontrowersyjną tezę postawił Benjamin Wittes. Redaktor naczelny portalu LawFare sugeruje, że Apple udostępniając usługę szyfrowania osobom, wśród których mogą być terroryści, narusza zakaz materialnego wspierania działań terrorystycznych 

 

Wittes to, co robi Apple, porównuje z działalnością banków udzielających finansowego wsparcia organizacjom takim, jak znajdujący się na liście organizacji terrorystycznych Hamas. „Czy zachowanie Apple może być interpretowane jako wspieranie terroryzmu?” – pyta redaktor naczelny LawFare. „Odpowiedz może być niewygodna dla kierownictwa firmy” – dodaje, sugerując odpowiedź.

 

Jak Apple może uniknąć odpowiedzialności? Wittes twierdzi, że pewnym rozwiązaniem byłoby odcinanie usługi szyfrowania osobom podejrzewanym o terroryzm. Z drugiej strony, dodaje, to mogłoby ostrzec osobę podejrzaną, że jej działalność została wykryta.

 

Wpis na blogu LawFare to kontynuacja dyskusji, która miała miejsce 8 lipca przed senacką Komisją Sądownictwa – zauważa Jenna McLaughlin. Urzędnicy amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości dowodzili, że firmy powinny udostępniać służbom dane z kont swoich klientów po otrzymaniu odpowiedniego nakazu. 

 

Głosy oburzenia

 

Jeśli Apple i Google ugną się pod presją i zrezygnują z udostępniania użytkownikom usługi szerokiego szyfrowania, to dla tej gałęzi rynku może być początek równi pochyłej – twierdzi Amie Stepanovich. Dyrektor ds. polityki regionalnej U.S. Acces podkreśla, że nawet jeśli największe firmy wycofają się ze świadczenia tego rodzaju usług, wciąż będą one dostępne u mniejszych operatorów lub dostawców zagranicznych. – Terroryści będą kontynuować swoją działalność, podczas gdy zwykli Amerykanie zostaną pozbawieni przyjaznej i łatwo dostępnej ochrony danych osobistych – tłumaczy.

 

A jeśli zginą Amerykanie?

 

„Co powie firma, która udostępnia usługę szyfrowania osobom podejrzewanym o działalność terrorystyczną, gdy jeden z jej klientów dzięki szyfrowaniu zaplanuje i przeprowadzi atak, w którym zginą Amerykanie?” – odpowiada na zarzuty krytyki Wittes.

Tagi: obama, FBI, apple, google, szyfrowanie, terroryzm

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone