15 Listopada 2015

Świat
1IP.jpg
autor: Izabela Smolińska, Paulina Socha-Jakubowska

Röszke przy granicy z Serbią. Cisza po burzy

  • wegry-Roszke-granica.jpg-5565.jpg Obejrzyj galerię zdjęć.
  • wegry-Roszke-granica.jpg-5567.jpg
  • wegry-Roszke-granica.jpg
  • wegry-Roszke-granica.jpg-5559.jpg
  • wegry-Roszke-granica-00.jpg
  • wegry-Roszke-granica.jpg-5568.jpg
  • wegry-Roszke-granica.jpg-5561.jpg
  • wegry-Roszke-granica.jpg-5560.jpg
  • wegry-Roszke-granica.jpg-5562.jpg
  • wegry-Roszke-granica.jpg-5569.jpg
  • wegry-Roszke-granica.jpg-5563.jpg

Sytuacja przy granicy węgiersko-serbskiej w Röszke w niczym nie przypomina tej z września. Po prowizorycznych obozowiskach dla uchodźców nie ma tu śladu. Po węgierskiej stronie granicy nie ma też samych imigrantów, bo Węgrzy jako pierwsi zaczęli uszczelniać swoją granicę, budując ogrodzenie z drutu kolczastego i umacniając je ponadtrzymetrowymi zasiekami. Tych, którzy na Węgry się przedostali – odesłali do Niemiec i Austrii. 

 

Dzisiaj w Röszke najbardziej uderza cisza. Ale nie przynosi spokoju. Bo trudno o niego, gdy Europa płonie. To wszystko pokazuje jedynie, że problem nie został rozwiązany, a tylko przesunął się dalej, w głąb kontynentu.

 

Obejrzyj galerię zdjęć (na górze).

 

imigranci-a.jpg

Tagi: węgry, serbia, imigranci, granica

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone