03 Sierpnia 2015

Świat
K48l.jpg
autor: Redakcja

Planned Parenthood. Handel tkankami usuniętych płodów? Sąd zakazuje rozpowszechniania nagrań

  • pap2013042612V.jpg Gala organizowana przez Planned Parenthood. Przemawia prezydent Barack Obama (fot. PAP/EPA)

W zeszłym miesiącu działająca w USA grupa przeciwników aborcji opublikowała materiał, który wstrząsnął opinią publiczną. Nagrania z ukrytej kamery mają być dowodem, iż promująca świadome rodzicielstwo i szeroki dostęp do aborcji organizacja Planned Parenthood bierze udział w procederze handlu organami pobieranymi z usuniętych płodów. Sąd miasta San Francisco zakazał rozpowszechniania nagrań – czytamy w najnowszym wydaniu New York Times.

 

National Abortion Federation to organizacja, która skupia firmy i organizacje z branży aborcyjnej. W 2014 roku na organizowanym przez Federacje dorocznym spotkaniu pojawili się przedstawiciele firmy o nazwie Biomax Procurement Services. Rozdawali reklamujące ich usługi wizytówki i ulotki. Na stronie internetowej Biomaxu widniała informacja, że firma dostarcza tkanki, a także próbki biochemiczne dla badaczy prywatnych i ośrodków akademickich. Szybko okazało się, że firma Biomax, tak naprawdę... nie istnieje.

 

Szyld „specjalisty z branży aborcyjnej”, był jedynie przykrywką dla grupy przeciwników aborcji. Centrum na rzecz Postępu Medycznego, bo tak oficjalnie nazywa się występująca jako Biomax grupa, przez dwa lata funkcjonowała w środowisku aborcyjnych gigantów. Zbierała dane i rejestrowane ukrytą kamerą nagrania. W zeszłym miesiącu opublikowano pierwsze trzy z nich.

Na jednym z filmów pracownik Planned Parenthood opowiada o pobieraniu tkanek z poronionych płodów. Tłumaczy, że ostatnio największy popyt jest na wątroby. Popularne są także nietknięte serca i płuca. Z nagrania dowiadujemy się także, jakie są sposoby na omijanie amerykańskiego prawa, które oficjalnie zakazuje sprzedaży organów.

Nagrania wywołały polityczną burzę w Stanach Zjednoczonych. Planned Parenthood otrzymuje rocznie ponad 500 milionów dolarów z federalnego budżetu. Organizacja bierze udział w rządowym programie pomocy zdrowotnej dla ubogich. W ramach programu, aborcje dla ubogich wykonywane są za darmo.

 

Centrum na rzecz Postępu Medycznego twierdzi, że upublicznione taśmy stanowią jedynie niewielką cześć zgromadzonego przez członków grupy materiału.

 

National Abortion Federation, tuż po publikacji nagrań, wystąpiła do sądu o zakaz ich dalszego rozpowszechniania. W piątek sąd federalny miasta San Francisco przychylił się do wniosku. Uzasadnienie brzmiało: rozpowszechnianie nagrań może narazić członków federacji na „nękanie, zastraszanie, przemoc, naruszenie prywatności i szkody na reputacji”.

 

Działacze antyaborcyjni sprzeciwili się decyzji sądu. Wydano oświadczenie, w którym National Abortion Federation nazwana została „organizacją przestępczą”.

 

W poniedziałek sąd ma podjąć decyzję, czy zakaz publikacji nagrań zostanie utrzymany.

Tagi: aborcja, handel narządami, planned parenthood, biomax, USA, nagrania