24 Czerwca 2016

Świat
K48l.jpg
autor: Redakcja

Koniec Unii Europejskiej jaką znamy

  • Farage.jpg Nigel Farage - człowiek, który powstrzymał Unię Europejską

Brytyjczycy zdecydowali, nie chcą być w Unii Europejskiej. Data 24 czerwca 2016 roku nabierze historycznego znaczenia. Podobnie jak 22 czerwca 1941 roku będzie synonimem porażki niemieckiej polityki w Europie. BREXIT oznacza przetasowanie sił na europejskiej scenie. Forsowany przez Rząd Angeli Merkel model Unii ostatecznie upada. Narody Europy chcą mniej Unii w samej Unii. Grzegorz Schetyna na konferencji prasowej ogłosił upadek polityki zagranicznej prowadzonej przez PiS. Jeżeli BREXIT jest efektem słabej polityki zagranicznej PiS należy zadać pytanie jak szef PO oceniłby politykę samych Niemiec. Polska może zyskać na wyjściu Wielkiej Brytanii ze struktur europejskich. Paradoksalnie wzrośnie znaczenie Warszawy. Nie będziemy już 6 a 5 „potęgą” w unijnej układance. Przykład Wielkiej Brytanii może być straszakiem na eurokratów. Groźba kolejnego EXIT’u może być kartą przetargową w negocjacjach z Brukselą. To co poraża to kompletny brak wyczucia europejskich elit. Zamiast iść w kierunku ustępstw zdają się przykręcać śrubę państwom narodowym. Jedno jest pewne obudziliśmy się w nowej rzeczywistości. Wieszczony koniec historii nie nastąpił. Geopolityczna układanka wygląda już inaczej. Celem przykrycia porażki BREXIT’u UE zapewne przyspieszy prace nad ratyfikacją umowy o wolnym handlu z USA. Zanim to jednak nastąpi europejscy przywódcy powinny zadać sobie pytanie czy europejskie narody są jeszcze w stanie ze sobą współpracować. Euro 2016 pokazało, że polityka polityką, ale przeciętni przedstawiciele narodów europejskich chętniej ze sobą walczą niż rozmawiają.

Tagi: brexit, wielka brytania, angela merkel, unia europejska

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone