06 Lipca 2015

Świat
K48l.jpg
autor: Redakcja

Hojni lobbyści z Hollywood. Zafundowali sale kinowe w ambasadach USA

  • LA2.jpg Hollywood Hills (fot.PAP/EPA)
  • Madryt.jpg Informacja prasowa ambasady USA w Madrycie

Co najmniej cztery amerykańskie ambasady – w Londynie, Madrycie, Paryżu i Rzymie – dostały od 20 do 50 tysięcy dolarów na modernizację sal kinowych. Za remont swoistych centrów rozrywki przy placówkach dyplomatycznych USA zapłaciła firma Motion Picture Association of America. Czyli amerykańskie stowarzyszenie, które reprezentuje sześć największych hollywoodzkich wytwórni filmowych: 20th Century Fox, Paramount Pictures, Sony Pictures Entertainment, Universal Studios, Walt Disney Studios, Warner Bros. Entertainment. Sprawę opisali dziennikarze ProPublica i The Daily Beast.


Tej wiosny, jak opisują dziennikarze, ambasador USA w Hiszpanii, James Costos, zaprosił grupę hiszpańskich oficjeli do Los Angeles. W grupie zaproszonych byli także przedstawiciele Wysp Kanaryjskich, którzy przyjechali do Stanów Zjednoczonych z konkretnymi propozycjami biznesowymi dla wytwórni filmowych z Hollywood. Departament Stanu opisywał wycieczkę jako świetną okazję do „poszerzenia dwustronnej wymiany handlowej”, która miałaby sprzyjać inwestycjom w sektorze rozrywki.


Dziennikarze ProPublica.org i The Daily Beast zastanawiają się, czy to konkretne biznesowe spotkanie nie zostało przypadkiem zaplanowane już w lutym, gdy ambasada USA w Madrycie zorganizowała imprezę z okazji otwarcia prywatnej sali kinowej. Co ciekawe, gościom ambasadora Costosa zaserwowano wówczas „House of Cards”, czyli – jak przypominają dziennikarze – opowieść o korupcji, lobbingu i wielkiej polityce.


Zresztą jedynym funkcjonującym oficjalnie śladem potwierdzającym fakt, że MPAA sponsorowało amerykańskie ambasady, jest notatka prasowa urzędników w Madrycie. W lutym, po premierze „House of Cards” napisali, że Ambasada USA otworzyła salę kinową, której powstanie możliwe było dzięki „hojnemu datkowi” stowarzyszenia sześciu wytwórni filmowych.

 

Scenariusz z Hollywood

 

ProPublica.org i The Daily Beast przypominają, że lobbyści z Hollywood, z Chrisem Doddem, byłym senatorem na czele, od dłuższego czasu robią wszystko, by odgrywać coraz bardziej znaczące polityczne role. Angażują się w zbieranie datków na kampanie, biorą udział w koktajlach z wpływowymi brokerami, organizowanych w Waszyngtonie. Jednak budowanie swojej strefy wpływów w amerykańskich ambasadach – zdaje się być czymś nowym.


Jednak informacje o tym, że m.in. 20th Century Fox, Sony Pictures Entertainment, Walt Disney Studios, Warner Bros. Entertainment wyremontowały przynajmniej cztery sale kinowe z placówkach zagranicznych USA, potwierdziła rzeczniczka Departamentu Stanu, czyli tamtejszego ministerstwa spraw zagranicznych. Nicole Thompson przyznała, że ambasady USA w Londynie, Paryżu, Rzymie i Madrycie mogą pochwalić się nowymi centrami rozrywki. Pytana, jaką rolę kina mają odegrać w dyplomacji, odpowiedziała, że chodzi o pokazywanie gościom ambasadorów amerykańskiej kultury i promowanie przemysłu filmowego.

Przykład z Madrytu ma potwierdzać skuteczność tych działań.

 

Film najlepszym ambasadorem

 

Firma Motion Picture Association of America, zapytana przez dziennikarzy o swoje dary dla Departamentu Stanu USA, odmówiła udzielenia szczegółowych informacji o tym, ile ambasad dostało dotacje i ile w sumie były one warte. – Ponieważ film jest wspaniałym ambasadorem amerykańskiej kultury na świecie, pomagaliśmy przy modernizacji niektórych sal kinowych w ambasadach. Wszystkie datki są zgodne z prawem i z wytycznymi dotyczącymi etyki w Departamencie Stanu – stwierdziła Kate Bedingfield z MPAA.

Tagi: lobby, los angeles, hollywood, usa, polityka, ambasada

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone