08 Sierpnia 2015

Świat
K48l.jpg
autor: Redakcja

Dziennikarz zabity maczetą. Czwarta w tym roku ofiara

  • 30Niloy0708150001.jpg Niloy Neel (fot. mukto-mona.com)
  • 43625724685d6b254700o.jpg (fot. www.flickr.com)

Niloy Neel, dziennikarz i popularny w Bangladeszu bloger, zaszlachtowany przez grupę mężczyzn z maczetami – donosi, powołując się na policyjne źródła, BBC News. Mężczyzna został zaatakowany w swoim domu w mieście Goran. Neel to czwarta w tym roku ofiara islamskich ekstremistów.

 

W 2013 roku w Bangladeszu powstała lista „blogerów ateistów”. Znalazły się na niej nazwiska publikujących w sieci działaczy i dziennikarzy. Dane przeciwników fundamentalizmu i zwolenników świeckiego państwa. Nazwiska wszystkich czterech zamordowanych w tym roku mężczyzn figurowały na liście. Po ich śmierci w stworzonym przez fanatyków wykazie pozostaje jeszcze ponad siedemdziesiąt nazwisk.

 

Słowa nie można zabić?

 

W marcu tego roku, po ataku uzbrojonych w maczety napastników, na ulicy w stolicy Bangladeszu, Dhace, zmarł pisarz, doktor Avijita Roy. Mężczyzna prowadził popularny w kraju blog Mukto-Mona, czyli Wolnomyśliciele.

 

W geście solidarności z zabitym i jego rodziną inny bloger, Washiqur Rahman, umieścił na swoim profilu baner „Słowa nie można zabić”. Miesiąc później, trzech mężczyzn zarąbało go maczetami na pełnej ludzi ulicy. Washiqur Rahman miał 27 lat. Napastnicy okazali się studentami jednej ze szkół religijnych. Podczas przesłuchania zeznali, że śmierć była karą za antyislamskie artykuły publikowane przez Rahmana w sieci.

 

W maju, po ataku zamaskowanych mężczyzn, zmarł w Dhace pisarz Ananta Bijoy Das. Dwa lata wcześniej ofiarą ekstremistów padł Ahmed Rajib Haider. Blogera i cenionego w kraju architekta znaleziono przed domem w kałuży krwi.

 

– To nie są przypadkowe, niezwiązane z sobą morderstwa. Kolejne ataki są organizowane i przeprowadzane przez islamskich ekstremistów. Blogerzy o liberalnych poglądach są przerażeni – pisał w marcu tego roku Rory Fenton z „The Independent”. Dziennikarz jako jeden z pierwszych twierdził, że w Bangladeszu istnieje lista „blogerów ateistów” i że ofiary są osobami z tej listy.

 

– Wprawdzie „słowa nie można zabić”, ale każdy ruch tworzą ludzie, a ich odporność na bicie jest ograniczona. Zwolennicy świeckiego państwa walczą o przetrwanie – czytamy w tekście.

 

Ofiara nożowników... aresztowana za bluźnierstwo

 

Mimo iż konstytucja gwarantuje mieszkańcom Bangladeszu wolność słowa, trudno oprzeć się wrażeniu, że rząd przychylnym okiem patrzy na wzrastające wpływy ekstremistów – czytamy w „The Independent”.

 

Gazeta przypomina wydarzenia z 2013 roku. Blogera Asifa Mohiuddina zaatakowanego przez nożowników, tuż po przewiezieniu do szpitala... aresztowano za bluźnierstwo. Mężczyzna został zwolniony dopiero po serii protestów. Jego blog zamknięto. Gdy ludzie kolejny raz wyszli na ulice, blogera ponownie aresztowano. Gazeta, która oficjalnie stanęła w jego obronie, została zamknięta.

 

– Niloy Neel i jego blog to był antyekstremistyczny głos rozsądku. Głos w walce z fanatyzmem w każdej postaci – powiedział w rozmowie z BBC Imran H Sarker, szef Bangladesh Blogger i Activist Network, o zmarłym dziś blogerze.

 

India Today donosi, że dziennikarz bał się o swoje życie. Prosił policję o pomoc. Nie było reakcji.

Tagi: niloy neel, zabójstwo, ofiara, bangladesz, avijita roy, washiqur rahman, ananta bijoy das, ahmed rajib haider, asif mohiuddin

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone