01 Listopada 2015

Świat
K48l.jpg
autor: Redakcja

Dyplomacja i... problemy z włosami. Prywatne maile Hillary Clinton

  • Hillary-Clinton.jpg Foto: PAP/EPA

„Afera e-mailowa” wybuchła wiosną tego roku, gdy okazało się, że była pierwsza dama jako szefowa dyplomacji posługiwała się prywatnym kontem pocztowym. Zdaniem republikanów Clinton złamała w ten sposób prawo. Od marca 2015 roku na jaw wychodzą kolejne wiadomości wysyłane z prywatnej poczty sekretarz stanu. Co jest w kolejnej partii ujawnionych mail? Rozmowy dotyczące prawyborów czy kwestii bezpieczeństwa narodowego. Także... próby zdobycia adresu piosenkarki, Lady Gagi. Z opublikowanych w piątek e-maili, Nick Gass z Politico wybiera te, które według niego, warto przeczytać.

 

 

Bezpieczeństwo. Ambasady w Kabulu i Islamabadzie

 

Kwiecień 2009 roku. Współpracująca z Clinton Huma Abedin informuje o potrzebie dodatkowego zabezpieczenia ambasad w Kabulu i Islamabadzie.

„W krótkim czasie podwoimy liczbę zatrudnionych w ambasadach w Afganistanie i Pakistanie osób – potrzebne są też dodatkowe pokoje i pomieszczenia biurowe. Nie tylko dla nas. Także dla innych agencji, takich jak: USAID, USDA, DOD” – pisze Abedin.

W dalszej części notatki:

„Działamy szybko. Zwiększamy liczbę personelu i miejsc do jego zakwaterowania. Dążymy do tego, co udało się osiągnąć w Bagram i innych obiektach wojskowych w Afganistanie”.

„W dłuższej perspektywie należy poprawić bezpieczeństwo. Konieczne jest nabycie nieruchomości przylegających do naszych obiektów w Kabulu”.

„W perspektywie długofalowej konieczne jest dalsze przystosowanie placówek do pełnionej przez nie misji. Przypominam, że nie tak dawno nasza ambasada w Islamabadzie została podpalona. Musimy zadbać o odpowiednie zabezpieczenie placówki w Kabulu. Infrastruktura obiektów w Islamabadzie i Kabulu musi zostać dostosowana do rangi pełnionej przez nie misji”.

 

Ben Affleck i Kongo

 

Kwiecień 2012 roku. Na osobiste konto sekretarz stanu przychodzi mail. Nadawcą jest Ben Affleck. Wiadomość dotyczy projektu realizowanego na wschodzie Kongo.

„Chciałabym odpowiedzieć Benowi Affleckowi. Proszę o poradę. Thx.” – pisze Clinton do Johnniego Carsona, asystenta sekretarza stanu ds. Afryki.

Wkrótce otrzymuje w pełni zredagowaną i gotową do wysłania odpowiedz.
 

Lisa Kudrow czy Cameron Diaz...

 

Styczeń 2012 roku. Huma Abedin przekazuje Clinton wiadomość od Anne-Marie Slaughter.

„Mój syn, zobaczył ją ostatnio w Kongresie i powiedział, że wygląda jak Lisa Kudrow. To komplement! Przekaż jej proszę” – donosi Slaughter.

Abedin przekazuje wiadomość Clinton. Dopisek: „To miłe. Lisa jest atrakcyjną aktorką”. Brak odpowiedzi Clinton. Abedin pisze: „Z pewnością myśli, że jest Cameron Diaz”.

 

Pomocy! Faks i nowy model BlackBerry

 

„Jak się umieszcza taki wielki uśmiech w e-mailu??” – pisze Clinton do jednego ze swoich doradców w lutym 2012 roku. W kolejnych wiadomościach utyskuje na nowy model telefonu.
Doradca tłumaczy, w jaki sposób wstawiać do wiadomości emotikony. Tłumaczy zalety nowego systemu operacyjnego. Zaleca cierpliwość.

W kolejnych wiadomościach doradcy wyjaśniają sekretarz stanu, w jaki sposób... korzystać z faksu.

 

Humus a zniszczenie Izraela

 

Wymiana wielu wiadomości z przyjaciółką z dzieciństwa, Betsy Ebeling. Panie rozmawiają o wszystkim. Od polityki na ogrodnictwie kończąc. Wymieniają uwagi na temat artykułów przeczytanych w prasie.

Dyskusje rozpoczyna wiadomość dotycząca tekstu z Chicago Sun-Times. Autor dowodzi w nim, że zakaz importu humusu marki Sabra to cześć planu zniszczenia państwa Izrael. Rozbawiona Ebeling sugeruje, że ten tekst zainteresowałby premiera Netanjahu.

 

Marvin Hamlisch

 

Clinton ma wątpliwości, w jaki sposób zaangażować się w uroczystości ku czci kompozytora Marvina Hamlischa.

Wiadomości dotyczące organizowanych przez Kennedy Center uroczystości wysyła do niej były ambasador USA w Holandii. Chce wiedzieć między innymi, czy sekretarz stanu wyśle list gratulacyjny.

Clinton odpisuje: „Jasne. Zrobię to, ale nie jestem pewna, jaki rodzaj zaangażowania będzie najwłaściwszy. Czy możesz zapytać Ann Stock?”.

Uroczystości nie dochodzą do skutku. Hamlish umiera po krótkiej chorobie cztery miesiące później.

 

Blumenthal o wyborach

 

,,Moja opinia na temat prawyborów. Prześlij do Billa” – pisze do Clinton Sid Blumenthal, wieloletni przyjaciel rodziny. Jest maj 2010 roku. Wiadomość ma dopisek „POUFNE”.

W krótkiej notatce Blumenthal radzi podsycać podziały w GOP (Komitet Partii Republikańskiej). Wskazuje na senatora z Kentucky Paula Randa jako na postać w tej rozgrywce kluczową. Rand, kandydat republikanów na prezydenta, jest według Blumenthala prawdziwym „darem” dla demokratów. Radzi wykorzystać jego „ekstremistyczne poglądy w walce wyborczej”. Samego Randa nazywa „sumą amerykańskich koszmarów”.

 

Lady Gaga

 

Sierpień 2011 roku. Gwiazda programu Runway, Tim Gunn, krytykuje sposób, w jaki ubiera się sekretarz stanu. Doradca Clinton śpieszy z odsieczą. Przesyła szefowej wiadomość z odnośnikiem do wypowiedzi Lady Gagi, która mówi: „Clinton ma na głowie ważniejsze rzeczy niż ciuchy”. Nazywa Gunna tyranem.

Wyraźnie zadowolona Clinton, odpisuje doradcy: „Czy możesz zdobyć jej adres? Chciałabym napisać”.

 

Osobiście. Nie przez e-mail!

 

Październik 2010 roku. Abedin i Mills, dwie najbliższe doradczynie Clinton, wymieniają z nią e-maile. Prawdopodobnie na temat Secret Service. Część wiadomości jest nieczytelna.

„...Trzeba przedyskutować tę kwestię, zanim zapadną wiążące decyzje. Byłby to ogromny atut dla naszych interesów w USS” – pisze Abedin. Przy czym USS to skrót często stosowany na określenie United States Secret Service.

„On poszedł w tej kwestii znacznie dalej. Ktoś inny uczyni nasze życie bardziej skomplikowanym. Zaczynanie od podstaw z inną osobą będzie trudne” – dodaje.

Druga doradczyni odpisuje: „Jesteśmy gotowi do omówienia sprawy. Zróbmy to osobiście. Nie przez e-mail”.
 

Rozmowy o włosach

 

Luty 2012 roku. Wizyta Clinton w Bułgarii. Po jej zakończeniu, James Warlick, ambasador USA w tym kraju, wymienia z doradcą sekretarz stanu e-maile dotyczące... włosów. Fryzurę sekretarz stanu skrytykowała jedna z miejscowych gazet.

Ambasador stara się uspokoić doradców Hilary Clinton. Zapewnia, że artykuł nie był niekorzystny i że nikt nie śmiałby sekretarz stanu obrazić. Gorliwie dziękuje za wizytę.

„To histeryk” – pisze do Clinton doradca, przekazując wiadomość od ambasadora.

Tagi: Hillary Clinton, USA, afera mailowa

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone