09 Września 2016

Służby Specjalne
K48l.jpg
autor: Redakcja

„Redaktor” na łowach

  • ulica-Edwarda-Jelinka.jpg To na ulicy Edwarda Jelinka w Warszawie

Nie jest wielką tajemnicą, że niektórzy dziennikarze to współpracownicy jednej lub kilku trzyliterowych organizacji. Taki np. „Jelinek” (pseudo nadane w CBA) oprócz swojej macierzystej formacji działał już na także zlecenie ABW i SKW. W służbach jest traktowany jako towar przechodni. Dany oficer pokazuje mu co na niego mają i w zamian za kilka kolejnych miesięcy spokoju (i nie ruszania sprawy prania pieniędzy dla SKOK Wołomin) wysyłają go na kolejny cel do rozpracowania. „Jelinek” bardzo się stara. Donosił już na Jana Burego, jego kumpla biznesowego - Andrzeja W., Adama Hofmana i wielu innych. Obecnie ciężko pracuje nad byłym ministrem zdrowia z czasów rządów SLD – Mariuszem Łapińskim. Swoją drogą ten ostatni nie powinien być jakoś bardzo zawiedziony, że jego nowy kumpel od kieliszka po każdej nasiadówce w domu Łapińskiego na Ursynowie natychmiast biegł z meldunkiem i nagraniem. Przecież sam nigdy nie miał oporów przed meldowaniem na Rakowiecką. Powstało nawet przysłowie wśród starych towarzyszy partyjnych: „jest Łapka – jest notatka”.

 

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone