02 Lutego 2017

Prawo i Bezprawie
autor: Łukasz Pawelski

"Wypadek +"

  • Radoslaw-Woloszek.jpg Trzeci od lewej - Radosław Włoszek

Znakiem rozpoznawczym rządów Prawa i Sprawiedliwości stały się wypadki samochodowe znanych polityków. W jednym z takich wypadków brał udział były asystent Beaty Szydło. Rodzina, w której samochód wjechał trafiła do szpitala.

 

Od zera do bohatera

Radosław Włoszek, były asystent Beaty Szydło jest prezesem zarządu spółki Międzynarodowy Port Lotniczy imienia Jana Pawła II „Kraków – Balice”. Włoszek zastąpił na stanowisku Jana Pamułę, który zarządzał lotniskiem od 2008 roku, który złożył rezygnacje po audycie przeprowadzonym w lotnisku. Kadry, kadry, kadry. Te słowa przypisuje się Józefowi Stalinowi, który słusznie zwrócił uwagę, że nie można zarządzać państwem bez odpowiednich kadr. Włoszek jest dobitnym przykładem na to, że PiS nie posiada odpowiednich kadr. Włoszek nie jest menadżerem. Nie posiada doświadczenia w zarządzaniu portali lotniczymi. Zamiast tego jest absolwentem Wydziału Historycznego i Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ. Włoszek jest wieloletnim przewodniczącym Rady Powiatu w Oświęcimiu z ramienia PiS. Na stronie powiatu widnieje informacja, że ma "wieloletnie doświadczenie na stanowiskach kierowniczych w podmiotach gospodarczych". Kandydował na prezydenta Oświęcimia. Był także asystentem Szydło zanim została premierem. Jest też członkiem rady nadzorczej TVP. Włoszek został członkiem zarządu portów lotniczych Kraków-Balice Radosław Włoszek, były asystent premier Beaty Szydło był jedynym kandydatem, który został przesłuchany podczas rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko prezesa lotniska. Drugi kandydat na prezesa - mecenas Michał Jaworski przebywał na urlopie w dniu, kiedy wyznaczono przesłuchanie. Miał przygotowane wszystkie dokumenty i chciał przedstawić strategię rozwoju lotniska podczas wideokonferencji, ale nie otrzymał na to zgody od szefa rady nadzorczej Kraków Airport - Kamila Kamińskiego. Po odbyciu rozmowy kwalifikacyjnej Radosław Włoszek został wybrany na prezesa lotniska niemal jednomyślnie. Jedynym członkiem rady nadzorczej, który wstrzymał się od głosu był były prezes portu lotniczego Jan Pamuła. Radosław Włoszek to absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim [gdzie poznał Witolda Ziobro – brata obecnego Ministra Sprawiedliwości] oraz studiów podyplomowych na Akademii Górniczo - Hutniczej w Krakowie i Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Od marca 2016 roku był członkiem zarządu krakowskiego lotniska. Od kwietnia 2016 roku po rezygnacji Jana Pamuły pełnił obowiązki prezesa krakowskiego portu lotniczego. Oficjalny konkurs jednak wyznaczono jednak na termin po Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie. Na składanie ofert potencjalni kandydaci mieli tylko dwa tygodnie. Od kandydatów wymagano ukończenia studiów i pięcioletniego stażu pracy.

 

Wypadek

Radosław Włoszek jeszcze nie zagrzał miejsca n fotelu prezesa lotniska a popadł w tarapaty. Kierując służbową Skodą Superb spowodował wypadek w wyniku, którego pięcioosobowa rodzi trafiła do szpitala. Do zdarzenia doszło na drodze do miejscowości Brodła niedaleko Alwerni.

Włoszek jechał służbową skodą Superb. Kierowca pojazdu Skoda Superb chciał uniknąć uderzenia w tył samochodu przed nim, zjechał na przeciwległy pas i zderzył się czołowo z nadjeżdżającym z naprzeciwka peugeotem. Samochodem tym podróżowała pięcioosobowa rodzina: 36-letni mężczyzna z żoną i trójką dzieci w wieku 2, 3 i 5 lat. Po zderzeniu zjechali do rowu, a skoda uderzyła jeszcze w inny samochód. 2 i 3-letnie rodzeństwo karetka zawiozła do szpitala, a po 5-latka, który był w najcięższym stanie, przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Rodzice także trafili do szpitala. Nie wiadomo, dlaczego Włoszek chciał uniknąć najechania na auto jadące przed nim. W każdym razie nie zachował bezpiecznej odległości.  Zapytany o szczegóły wypadku wydział prasowy lotniska Kraków-Balice nabrał wody w ustawa. Do tej pory w związku z wypadkiem nikomu nie przedstawiono zarzutów
 

Do wypadku doszło w sobotę, 22 października 2016 roku. Miał on miejsce przy ul. Galicyjskiej w miejscowości Brodła k. Alwerni. Na miejsce przyjechała karetka, która udzieliła pomocy także prezesowi lotniska podróżujący Po pięciolatka, który był najciężej ranny przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na miejsce wypadku przyjechała policja. Biegły obejrzał zniszczone auta, ale nikomu nie obciążył winą za zdarzenie drogowe. Obecnie trwają czynności w tej sprawie. Poszkodowanych zbadają także inni biegli, którzy m.in. przeanalizują także, jakich obrażeń doznali w wyniku wypadku. Być może dopiero wtedy uda się wyjaśnić dokładnie przyczyny zdarzenia.

 

Jak się okazuje sprawiedliwość to rzecz względna i każda nowa władza może liczyć na pobłażliwość, o której mogą pomarzyć zwykli Polacy. Należy zadać pytanie dlaczego były asystent Beaty Szydło poruszał się służbowym samochodem w sobotę? Nie wiadomo też, czy po wypadku został przebadany na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu. Postępowanie toczące się w związku z wypadkiem zostało umorzone warunkowo na dwa lata. Radosław Włoszek będzie musiał zapłacić koszty sądowe. Dzięki umorzeniu sprawy prezes lotniska nie będzie widniał w rejestrze skazanych jeżeli w ciągu dwóch lat nie popełni innego przestępstwa. Umożliwi mu to dalsze pełnienie funkcji prezesa lotniska i zajmowanie innych stanowisk kierowniczych w administracji publicznej.

Tagi: radosław włoszek, beata szydło, wypadek, kraków, balice, airport, prawo i sprawiedliwość

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone