15 Kwietnia 2016

Prawo i Bezprawie
K48l.jpg
autor: Redakcja

Wersja byłego komendanta głównego policji o prowokacji uzasadniona?

  • zbigniew-maj-komendant-glowny-policji.jpg Warszawa, 11.02.2016. Ustępujący Komendant Główny Policji, insp. Zbigniew Maj podczas konferencji prasowej w Komendzie Głównej Policji w Warszawie. sp. Maj: złożyłem dymisję, żeby nie obciążać całej formacji. PAP/Jakub Kamiński

Agent, który rozpracowywał sprawę byłego komendanta policji Zbigniewa Maja, z zarzutami m.in. fałszywych oświadczeń majątkowych – podaje dzisiejsza „Rzeczpospolita”. Funkcjonariusz CBA otrzymał osiem zarzutów. Najpoważniejszy zarzut to zagarnięcie 280 tys. zł na szkodę swojej żony (siostry Zbigniewa Maja). 

 

Insp. Zbigniew Maj w grudniu 2015 r. został komendantem głównym policji i jak twierdził, dokonano wobec niego prowokacji; w lutym 2016 r. złożył rezygnację. 

 

 

Funkcjonariusz policji z Komendy Głównej komentuje: – Sprawa wobec Maja od początku jest szyta grubymi nićmi. Skandalem jest pozwolenie, by szwagier będący w rodzinnym sporze prowadził śledztwo. Na światło dzienne powinno też wkrótce wyjść nierejestrowanie prowokacji i działań operacyjnych wobec Maja. Prokurator odsunął w zeszłym roku od śledztwa CBA, więc na jakiej podstawie go podsłuchiwano? Jaki był wniosek i jak go uzasadnili? Brudne są też działania Biura Spraw Wewnętrznych wobec Maja.

Tagi: zbigniew maj, zarzuty, prowokacja, policja, cba

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone