19 Lutego 2017

Prawo i Bezprawie
K48l.jpg
autor: Redakcja

Szpiedzy w KGHM

  • KGHM-Sierra-Gorda.jpg

 

Agencja Wywiadu podejrzewa, że co najmniej jeden z pracowników Centrum Badawczo-Rozwojowego KGHM był współpracownikiem obcych służb. Z kolei ABW bada okoliczności spotkań przedstawicieli władz Polskiej Miedzi z Władimirem Strzałkowskim, byłym oficerem KGB, bliskim przyjacielem Władimira Putina.

Oficerowie Agencji Wywiadu, którzy zbierają informacje nt. francuskich, kanadyjskich i amerykańskich firm zaangażowanych w transakcję zakupu kanadyjskiej Quadry przez KGHM Polska Miedź uzyskali informację, że co najmniej jeden z pracowników KGHM mógł być współpracownikiem amerykańskiego wywiadu. Z kolei Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która w ub. roku skierowała do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zarządzające KGHM, polegającego na wyrządzeniu w majątku spółki szkody w wielkich rozmiarach, bada powiązania osób działających na przestrzeni ostatniej dekady w KGHM. Zainteresowanie funkcjonariuszy wzbudziły kontakty szefostwa KGHM z byłym oficerem KGB. Czy zakup kanadyjskiej firmy był pułapką przygotowaną na polską państwową spółkę?

 

Polowanie na KGHM

Według informacji zebranych przez oficerów AW w Centrum Badawczo-Rozwojowym KGHM CUPRUM przez kilka lat zatrudniony był Polak z amerykańskim paszportem, który miał współpracować z amerykańskim wywiadem. – Pracował on w CUPRUM w tym samym czasie co późniejszy prezes KGHM Herbert Wirth. Miał m.in. doprowadzić do zawarcia umowy między KGHM a rządem Wietnamu oraz Australijczykami i inwestycji, która mogła kosztować spółkę ok. pół miliarda USD – mówi oficer AW odpowiedzialny za wywiad technologiczny. Z kolei w zainteresowaniu ABW znaleźli się byli już prezesi KGHM. Stało się to ze względu na spotkania Wojciecha Kędzi z Władimirem Strzałkowskim w Moskwie podczas Festiwalu Filmów Polskich. Strzałkowski to były oficer KGB (w latach 1980 – 1991 szef KGB w okręgu leningradzkim), przyjaciel Władimira Putina. W latach 2008-2012 prezes rosyjskiego Norylskiego Niklu. Strzałkowski miał również spotkać się z ówczesnym prezesem KGHM Herbertem Wirthem i wiceprezesem Kędzią u wojewody dolnośląskiego Aleksandra Marka Skorupy oraz odwiedzić należącą do Polskiej Miedzi Hutę Głogów. KGHM pytana o te spotkania nie udzieliła odpowiedzi. Jednak Aleksander Marek Skorupa – były wojewoda, dziś prezes zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, potwierdził, iż do spotkania doszło. – Takie spotkanie rzeczywiście u mnie było – mówi Skorupa w rozmowie telefonicznej. W zainteresowaniu ABW znalazły się również osoby, które zleciły zakup akcji Quadry tuż przed decyzją o nabyciu tej spółki przez KGHM. Wśród udziałowców kanadyjskiej spółki – w dniu sprzedaży 100 proc. jej akcji KGHM – mieli się znaleźć m.in. „dobrze poinformowani” obywatele Polski. AW przyglądało się zagranicznym inwestycjom KGHM od dawna. Zakup kanadyjskiej Quadry (obecnie KGHM International) wzbudzał największe zainteresowanie. W 2016 r. oficerowie wywiadu ponownie zaczęli zbierać informacje dot. inwestycji i firm obsługujących transakcje. – Przedstawialiśmy szefostwu informacje od naszych źródeł wielokrotnie, przed transakcją jak i już po – zaznacza nasz rozmówca. Jako jedną z kancelarii, będącej w zainteresowaniu AW wskazywana jest francuska Gide Loyrette Nouel. Gide Loyrette Nouel doradzała KGHM również przy utworzeniu spółki KGHM Copper Trading Co., Ltd. w Szanghaju oraz przy zawarciu umów dotyczących działalności tej spółki.

 

Większy obraz

5 marca 2012 r. KGHM nabyło od dotychczasowych akcjonariuszy kanadyjskiej spółki Quadra FNX Mining Ltd. 193 334 154 akcji Quadra FNX, za równowartość ponad 9,1 mld zł. Pieniądze na zakup pochodziły m.in. ze sprzedaży przez KGHM udziałów w Polkomtelu, operatora Plus GSM, cypryjskiej Spartan Capital Holdings (to spółka zależna od Metelem Holding Company, której udziałowcem był Zygmunt Solorz-Żak) – tj. 3 mld 672 mln złotych w gotówce. Zaangażowani zarówno w transakcję sprzedaży przez KGHM akcji operatora Plus GSM jak i w zakup Quadry byli doradcy z Rothschild. W 2012 r. doradcą strategicznym Rothschilda był Wiesław Rozłucki, były prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. We wtorek KGHM opublikowała informację dot. wyników testów na utratę wartości bilansowej jej zagranicznych aktywów. Wartość odpisów w skonsolidowanych wynikach za ubiegły rok po uwzględnieniu efektu podatkowego wyniesie 5,19 mld zł. Największy udział w odpisie ma chilijska kopalnia Sierra Gorda. KGHM uznała, że musi odpisać 4,33 mld zł z tytułu utraty bilansowej wartości pożyczki udzielonej tej kopalni. Długość życia tej kopalni ma być prawie dwa razy krótsza niż przewidywano rok temu (24 lata w stosunku do 40). Produkcja miedzi w okresie życia kopalni ponad dwa razy mniejsza (4 352 tys. ton w stosunku do 10 750 tys. ton). To nie pierwszy odpis. Już rok temu łączna wartość odpisów z tytułu zaktualizowanych testów na utratę wartości w skonsolidowanym sprawozdaniu finansowym po uwzględnieniu efektu podatkowego wyniosła 1 298 mln USD (5 063 mln zł). Współwłaściciele chilijskiej kopalni KGHM - japońskie Sumitomo Metal Mining i Sumitomo Corporation zdecydowały się na odpisy w wysokości 79,9 mld jenów i 33,6 mld jenów już tydzień temu – informował „Puls Biznesu”. Łącznie dało to kwotę 113,5 mld jenów, czyli ok. 4,07 mld zł. Jan Szewczak, główny ekonomista SKOK ocenił, że zakup kanadyjskiej spółki był błędem. Według niego łączny transfer pieniędzy z Polski mógł przekroczyć 20 mld zł.

Nasi rozmówcy z AW wskazują, że to co wydarzyło się przy okazji zakupu Quadry trudno nazwać przypadkiem. KGHM i polskie złoża są bowiem zagrożeniem dla interesów największych graczy, którym od dawna zależy na przejęciu polskiej spółki lub wpędzeniu jej w problemy finansowe. Próby przejęcia KGHM lub doprowadzenia do jej osłabienia miały miejsce od początku lat 90. Pojawił się nawet pomysł wykorzystania KGHM jako spłaty kredytów, zaciągniętych w amerykańskich bankach. W 1992 r., w okresie rządów Hanny Suchockiej (Unia Demokratyczna), KGHM miał być sprzedany amerykańskiemu koncernowi miedziowemu Asarco za zaledwie 400 mln USD. Próba sprzedaży wywołała strajk ponad wielotysięcznej załogi, który trwał 32 dni. Strajk okazał się skuteczny i odstąpiono od transakcji. Rząd Suchockiej upadł w 1993 r., a amerykański koncern, który miał okazać się zbawieniem dla spółki, kilka lat później. KGHM zaczęła rosnąć. Jednak jej inwestycje zagraniczne trudno określić inaczej jak pasmo porażek. Rozpoczęta w 1997 r. zakupem praw do eksploatacji złoża miedzi i kobaltu w Kimpe w Kongo, a zakończona zablokowaniem kont bankowych KGHM Congo przez lokalne organa podatkowe oraz ewakuacją pracowników inwestycja kosztowała Polską Miedź ok. 40 mln USD. Po tej przygodzie KGHM rozważał jeszcze m.in. interesy w Laosie czy wspomnianym już Wietnamie. By mieć usprawiedliwienie, „podkładkę” dla swoich decyzji szefostwo KGHM chętnie sięgało po usługi firm doradczych i audytorskich. Jedną z nich był Arthur Andersen (wówczas jedna z „wielkiej piątki” firm audytorskich), który obsługiwał KGHM jeszcze w 2002 r. w środku afery Enronu (Arthur Andersen oskarżono o pomoc w ukrywaniu długów przedsiębiorstwa i fałszowanie sprawozdań finansowych). Gdy afera Enronu zaczęła ciążyć na wizerunku Andersena, połączył się on z Ernst & Young. Duleep Aluwihare, który zakładał w Polsce pierwszy oddział firmy Arthur Andersen w 1990 r., został szefem połączonej firmy, która działała od teraz pod nową nazwą - Ernst & Young (do końca czerwca 2013 r. - następnie ją zmieniono na EY). Jako Ernst & Young firma zaangażowana była w zakup Quadry – według KGHM byli jej doradcami podatkowymi. Co ciekawe - Michał Czarnik – w latach 2001 – 2002 pracujący jako konsultant w Arthur Andersen, został w 2016 r. członkiem Rady Nadzorczej KGHM. 15 marca 2016 r., KGHM wybrała Deloitte Polska na nowego audytora. Jeden z pierwszych poważnych audytów w KGHM przeprowadziła z kolei amerykańska firma doradcza A.T. Kearney. Audyt miał wykazać, ile państwowa firma jest faktycznie warta. A. T. Kearney pojawiła się również przy transakcji zakupu Quadry. KGHM zlecił jej bowiem analizę dot. Quadry (a kancelarii Weil, Gotshal & Manges stronę prawną umowy).

Ponadto (jak informował „Puls Biznesu”) według raportu A.T Kearney, zamówionego przez radę nadzorczą KGHM transakcja przejęcia Quadry „wiąże się z umiarkowanym ryzykiem (nie przekraczającym standardów dla transakcji tej skali)” jak również „jest zgodna ze strategią KGHM”.

Tagi: kghm, chile, abw, sierra gorda, msz, kopalnia, gazeta finansowa, rafał wójcikowski, poseł, kukiz'15

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone