03 Lipca 2015

Prawo i Bezprawie
DSC1066.jpg
autor: Olga Wasilewska

System Rejestracji Leków. Jeden przetarg. Wiele wątpliwości

  • pap201405270CZ.jpg Dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia Marcin Kędzierski Foto: PAP/Paweł Supernak

Przetarg na informatyczny System Rejestru Leków ogłoszono dwa dni temu. Wymagania są w nim tak szczegółowe, iż niewiele firm może je spełnić. Właściwie jest tylko jedna taka firma. To nie wszystko. Firma, która dostanie kontrakt, musi współpracować z ekspertem. Bardzo konkretnie opisanym ekspertem. – Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Warunki są zbyt szczegółowe. Może stać za tym chęć dania zamówienia jakiejś konkretnej firmie – mówi Rafał Brzychcy, wiceprezes Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania, instytucji zajmującej się m.in. monitorowaniem zamówień publicznych.

 

1 lipca 2015 roku Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ) ogłasza przetarg na „Dostarczenie, wykonanie, instalacje i wdrożenie Systemu Rejestru Leków”. System ma wejść w życie w grudniu 2015 roku.Projekt jest współfinansowany ze środków unijnych.

 

Ostre kryteria

 

Przetarg zwraca uwagę wyjątkowo szczegółowym opisem wymagań, jakie ma spełnić przyszły wykonawca.

 

Otóż musi on wykazać, że w ciągu trzech ostatnich lat dostarczył służbie zdrowia co najmniej cztery systemy informatyczne. Każdy za cenę nie mniejszą niż milion złotych. Przynajmniej dwa z tych systemów muszą mieć funkcje obsługi recept refundowanych. Kolejny warunek. Musi też wykazać, że co najmniej jeden z tych systemów informatycznych współpracuje z rejestrami instytucji takich, jak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Główny Urząd Statystyczny czy Narodowy Fundusz Zdrowia. To zamówienie musi opiewać na co najmniej półtora miliona złotych.

 

Właściwie na polskim rynku jest tylko jedna firma, która może spełnić powyższe kryteria.

 

Z firmą, która stanie do przetargu, współpracować ma ekspert. Wymagania odnośnie eksperta są, ponownie, określone niezwykle szczegółowo. Powinien mieć minimum 10-letnie wykształcenie z zakresu publikacji informacji o lekach. Musi wykazać, iż pracował na stanowisku dyrektora lub redaktora naczelnego. Ma mieć udział w wydaniu minimum pięciu książek. Własnych wydanych książek musi mieć co najmniej dwie i obie z zakresu farmakologii. Do tego dochodzi co najmniej pięcioletnie doświadczenie przy zarządzaniu zespołem opracowującym bazy leków.

 

Kryteria te spełnia niewiele osób Polsce. Jedną z nich jest osoba, którą zatrudnia wyżej wspomniana firma. Ta, która może wygrać przetarg.

 

CSIOZ odpiera zarzuty

 

Pytamy w CSIOZ o tak szczegółowe wymagania i czy na rynku funkcjonuje wiele wypełniających je firm.

 

– Nie ja ustalałem kryteria, tylko osoby wnioskujące o przeprowadzenie postępowania. Też zadałem im to pytanie. Powiedzieli, że dużo takich firm nie ma, ale że jednak są – mówi Mirosław Kopiś, reprezentujący CSIOZ. Ile jest takich firm? – Na pewno nie jedna, bo to by było pod konkretnego wykonawcę, a tego nie wolno robić – zastrzega. Liczby firm, które mogą spełniać wymagania nie podaje. Nie zna. Z ekspertami porozmawiać nie można. „Nie jest to praktykowane” – przekonuje Mirosław Kopiś.

 

A co z warunkiem, że firma musi współpracować z ekspertem, którego biogram określono równie szczegółowo jak wymagania odnośnie firmy? Ile jest takich osób? Więcej niż jedna? W CSIOZ tłumaczą, że też zadawali to pytanie osobom, które określały warunki przetargu. Podobno „tacy eksperci są”.

 

 

Autorzy przetargu uspokoili CSIOZ w specyficzny sposób.

– Osoby przygotowujące przetarg argumentowały, że niedawno postępowanie z równie ostrymi warunkami było przeprowadzone w Ministerstwie Zdrowia. Wtedy żadnych protestów czy odwołań nie było – tłumaczy Mirosław Kopiś.

 

 

– Warunki tak wąsko zakreślone wydają mi się nieprawdopodobne. Trudno powiedzieć, czemu mają służyć. To wydaje się podejrzane. Wątpię, by tak konieczność takiego zawężenia specyfikacji miała jakiekolwiek podstawy. Może stać za tym chęć dania zamówienia jakiejś konkretnej firmie – twierdzi Rafał Brzychcy, wiceprezes Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania – instytucji zajmującej się m.in. monitorowaniem przetargów informatycznych. Zapewnia, że z tak szczegółowymi wymaganiami spotyka się po raz pierwszy.

Tagi: CSIOZ, przetarg, system rejestru leków, zawężone kryteria, rafał brzychcy, fundacja wolnego i otwartego oprogramowania

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone