11 Października 2015

Prawo i Bezprawie
SLiMM.jpg
autor: Sylwester Latkowski, Michał Majewski

Nie ma mocnych na mafię papierosową

  • straz-graniczna-mafia-papierosowa.jpg Źródło: strazgraniczna.pl

W tej historii są gigantyczne pieniądze, areszty i znikające dowody. Ludzie walczący z nielegalnym handlem papierosów mówią o bezradności. Wpadają tylko płotki, albo ci, którzy mają to wkalkulowane w działalność. Szefowie są bezkarni.

 

Marzec 2015. Funkcjonariusze straży granicznej z długą bronią, w hełmach, kamizelkach kuloodpornych wchodzą na posesję w Belsku pod Grójcem, gdzie znajduje się siedziba firmy Luxor. Okazuje się, że to strzał w dziesiątkę. Pogranicznicy trafiają na największą nielegalną fabrykę papierosów w Europie. 4 nielegalne linie produkcyjne obsługiwane przez kilkudziesięciu pracujących na czarno Ukraińców, ponad 20 milionów nierejestrowanych papierosów, nieewidencjonowany tytoń, z którego można wyprodukować 2,5 miliarda sztuk papierosów! 

Z marcowego komunikatu straży granicznej: „Większość zabezpieczonego towaru przechowywana była nielegalnie, poza obszarem składu podatkowego, naruszając wszelkie dopuszczalne procedury. Z ustaleń wiadomo, że ujawniony tytoń pochodził m.in. z Ameryki Płd., Azji, Afryki i Bałkanów”.

 

33 miliony złotych w gotówce

Do Belska, zaraz po wejściu straży granicznej, przyjeżdża mecenas Roman Giertych, pełnomocnik firmy Luxor, polityczny komentator i dziś kandydat na senatora. – Roman Giertych uczestniczył w czynnościach – mówi Jan Bednarek z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, która prowadzi śledztwo w sprawie nielegalnej fabryki. Na miejscu adwokat Giertych walczy jak lew, by pogranicznicy nie weszli do domu znajdującego się na tej samej posesji. Próbuje przekonywać, iż prokuratorski nakaz dotyczy tylko miejsca, gdzie produkowane są papierosy.

Funkcjonariusze nie chcą ustąpić. W prokuratorskim nakazie stoi, że mają przeszukać całą posesję, a więc również dom, który się na niej znajduje. W końcu wchodzą i tam. Znajdują 33 miliony złotych w gotówce.

Z komunikatu straży: „Pieniądze ukryte były w domowych skrytkach oraz meblach i prawdopodobnie pochodziły z przestępczych transakcji”. Bogusław Cz. łapie się za serce, jest mu duszno. Karetka zabiera go do szpitala.  

 

Ukraińskie leczenie

Najwyraźniej ze zdrowiem Cz. nadal nie jest dobrze. Biznesmen od lat zasiada na ławie oskarżonych w toczącym się w Krakowie procesie, który dotyczy nielegalnej produkcji papierosów Marlboro. Jego pełnomocnikiem jest tam od lat Roman Giertych. Na rozprawę, już po wejściu straży granicznej do fabryki w Belsku, wpłynęło zawiadomienie, że Bogusław Cz. na proces w Krakowie się tym razem nie stawi, bo leczy się w ukraińskim Lwowie. Proces ten jest ciągnącą się od lat farsą. Prawnik, który go obserwuje: – Spadające terminy, obstrukcja, przedłużanie. Jeden przykład. Proces zmierza ku końcowi i sędzia ogłasza, że kończy karierę sędziowską. Proces rusza od początku.     

 

Tytoń dla Konga

Jak straż graniczna wpadła na trop nielegalnej fabryki papierosów w Belsku pod Grójcem, do której weszła w marcu tego roku? Najpierw Bogusław Cz. zarejestrował papierosy marki Brendal. Z deklaracji wynikało, że będą produkowane na rynek Ukrainy i… Konga. Ciekawe, bo brendali było pod dostatkiem na polskich bazarach i zapewne nie przypływały do Polski statkami z Konga. Z badań, które przeprowadzali legalni producenci papierosów, wynikało, iż sprzedawało się ich w Polsce aż 560 milionów sztuk. To zainteresowało straż graniczną, która przez rok prowadziła dochodzenie, wykonując również czynności operacyjne przysługujące służbom. W marcu pogranicznicy zatrzymali TIR-a wyjeżdżającego z posesji w Belsku. W aucie było 6 milionów sztuk brendali bez akcyzy. Na tej podstawie straż graniczna dostała prokuratorski nakaz wejścia i przeszukania w Luxorze. 

 

Znikające dowody

Ze wspomnianym transportem papierosów związana jest bardzo tajemnicza historia. Otóż trafiły one do Urzędu Celnego w Radomiu. W sierpniu tamtejsza prokuratura rejonowa poinformowała, że ktoś włamał się do magazynu urzędu celnego i… ukradł gigantyczny transport, który w marcu wyjeżdżał z Luxoru. – Z kradzieżą z urzędu celnego spotykamy się pierwszy raz – mówiła w sierpniu „Gazecie Wyborczej” Anna Borkowska z radomskiej prokuratury rejonowej. Niedawno śledztwo zostało przeniesione do radomskiej prokuratury okręgowej. – Nie udzielam żadnych informacji o sprawie, mając na  uwadze dobro postępowania, które jest w początkowej fazie. Każda informacja o poczynionych już ustaleniach bądź zakładanych wersjach śledczych i wykonywanych czynnościach może zakłócić prawidłowy tok postępowania – napisała nam rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu, Małgorzata Chrabąszcz.

Doświadczony śledczy, który tropi nielegalną produkcję i handel papierosami: – Motyw może być finansowy, ale nie wykluczałbym innego, czyli kradzieży dowodów. Specjaliści potrafią wskazać konkretnie, która paczka zeszła z nielegalnej linii produkcyjnej.  

 

29 osób z zarzutami

Luxor i Bogusław Cz. mają dziś potężny problem finansowy. Firma dostała wezwania do zapłacenia  milionów złotych za nieewidencjonowane papierosy i tytoń znaleziony w marcu przez straż graniczną na posesji pod Grójcem. Śledczy zajmujący się tą sprawą: – Kancelaria Giertycha próbowała potem udowadniać, że księgi znalezione na posesji to były tylko brudnopisy, a w rzeczywistości towar był legalny. Nie muszę mówić, że w przypadku tak ogromnej ilości tytoniu w grę wchodzą bajońskie sumy. 

W Luxorze nikt nie odbiera telefonów. Pod drugim numerem telefon odbiera mężczyzna, który przedstawia się jako przedstawiciel handlowy firmy. – Nie mam z nimi kontaktu od tygodni. Nie mogę pomóc – odpowiada.

Jan Bednarek z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy: – W sprawie nielegalnej fabryki pod Grójcem 29 osób ma zarzuty, wobec 9 były zastosowane areszty. Zarzuty dotyczą między innymi udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz artykułów z kodeksu karnoskarbowego. Śledztwo trwa, jest przedłużone do końca roku.

Spytaliśmy na piśmie Romana Giertycha o wydarzenia w Belsku z marca tego roku, o reprezentowanie Luxoru. Ale też o jego stosunek, jako kandydata na senatora RP, do kwestii nielegalnego obrotu papierosami, w który zaangażowane są międzynarodowe grupy przestępcze. Odpowiedzi nie dostaliśmy.   

 

Miliardowe zyski szemranego biznesu

Polska jest drugim po Czarnogórze krajem, z którego wędruje do Europy Zachodniej najwięcej przemyconych papierosów. Wartość tego procederu to około 3 mld złotych. Wielkość szarej strefy, związanej z nielegalnym handlem papierosami i tytoniem, w Polsce oceniona jest na około 14 procent całego rynku. Nielegalne fabryki papierosów to często typowa mafijna działalność. Linia produkcyjna do wyrobu papierosów to kosztowna inwestycja. Trzeba wyłożyć pieniądze na maszyny, tytoń, zbudować lub wynająć halę, zatrudnić ludzi, zorganizować transport i zadbać o zbyt. Logistyka na miarę nowoczesnego przedsiębiorstwa. 

Śledczy, który od lat tropi ukryte fabryki i nielegalny handel papierosami: – Wokół lewego biznesu tytoniowego krążą szemrani biznesmeni i międzynarodowe grupy przestępcze. Tropy często prowadzą do Kaliningradu czy na Bałkany. Ludzi, którzy stoją za tym biznesem, stać na informatorów w służbach, ekspertyzy, znanych prawników. Dlatego wpadają tylko płotki, albo ci, którzy mają to wkalkulowane. Szefowie są bezkarni. W Polsce grubo ponad 80 procent ceny paczki papierosów to różnego rodzaju podatki. Jeśli ich nie płacisz, jesteś pięć długości przed innymi. Zarobek na nielegalnym handlu jest lepszy niż na narkotykach, handlu żywym towarem i innych przestępstwach. Zyski są tu gigantyczne. 

Tagi: roman giertych, papierosy, luxor, senat, straż graniczna, przemyt

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone