10 Października 2015

Prawo i Bezprawie
DSC1066.jpg
autor: Olga Wasilewska

Naczelna Rada Adwokacka będzie monitorować sprawę zwolnienia z tajemnicy adwokackiej pełnomocników dziennikarzy

  • Kondracki.jpg Warszawa, 21.06.2014. Pełnomocnik tygodnika

18 czerwca 2014 roku. Prokurator Józef Gacek w towarzystwie trzech agentów ABW wchodzi do redakcji „Wprost”. Żąda wydania laptopa należącego do redaktora naczelnego, Sylwestra Latkowskiego. Następuje próba przeszukania redakcji. Protestują dziennikarze tygodnika, a także przedstawiciele innych mediów. Przeszukanie nie dochodzi do skutku. Efekt? Prokuratura Apelacyjna w Łodzi wszczyna śledztwo w sprawie utrudniania czynności prokuratorów i funkcjonariuszy ABW. Jest mowa o naruszeniu nietykalności cielesnej czy stosowaniu przemocy. Gdy sprawa ma zostać umorzona, sąd decyduje się na krok więcej niż kontrowersyjny. Zwalnia z tajemnicy adwokackiej obrońców dziennikarzy. Chce przesłuchać ich w charakterze świadków. Decyzja budzi sprzeciw środowiska adwokackiego. Naczelna Rada Adwokacka zapowiada monitorowanie sprawy.


 

Absolutna świętość

– Dla mnie tajemnica adwokacka jest absolutną świętością. To wartość fundamentalna – mówi mecenas Aleksander Grot. Przypomina, że tajemnicę adwokacką porównuje się z tajemnicą spowiedzi i dodaje: – Są inne możliwości dochodzenia do prawdy, bez potrzeby naruszania tak fundamentalnej wartości. Tajemnica adwokacka, w myśl prawa o adwokaturze, jest dobrem szczególnie chronionym. W moim przekonaniu przepisy postępowania karnego umożliwiające zwolnienie z niej są z prawem o adwokaturze sprzeczne. Albo coś święte jest, albo święte nie jest – tłumaczy. Zapewnia, że on sam nigdy nie zawiódłby zaufania klientów.

 

Pomiędzy młotem a kowadłem

Mecenas Wojciech Brochwicz z kancelarii Brochwicz i Wspólnicy wskazuje kolejny kontrowersyjny aspekt sprawy. Adwokat nie może ujawnić tajemnicy, choćby sąd go z tej tajemnicy zwolnił. Dlaczego? Prawnikowi, który podzieli się z sądem informacjami powierzonymi mu przez klientów, grozi postępowanie dyscyplinarne i wykluczenie z palestry.

– W takich wypadkach jak ten opisany powyżej adwokat jest pomiędzy młotem a kowadłem. Albo narazi się na odpowiedzialność karną i będzie w porządku wobec swojego zawodu i misji, albo zaspokoi ciekawość sądu i narazi się tym samym na utratę uprawnień zawodowych na skutek postępowania dyscyplinarnego w korporacji.

Co wybierają prawnicy? Wojciech Brochwicz tłumaczy że: – Adwokat odmawia ujawnienia tajemnicy, choćby miało mu to grozić odpowiedzialnością karną.

Zwraca uwagę, że "próby zwalniania adwokatów z tajemnicy adwokackiej to praktyka stara jak świat. To łamanie fundamentalnej zasady funkcjonowania naszej profesji. Środowisko adwokackie nigdy się na takie praktyki nie godziło i nigdy się nie zgodzi. Tak jak lekarza obowiązuje tajemnica lekarska, a księdza tajemnica spowiedzi, tak nas obowiązuje tajemnica adwokacka. Dla mnie od tej świętej zasady nie ma żadnych wyjątków".

 

Areszt i grzywna

Co stanie się, jeśli mimo decyzji sądu, adwokat nie będzie zeznawał? – Jeśli decyzja sądu o zwolnieniu z tajemnicy adwokackiej jest prawomocna, konsekwencją może być użycie środków przymusu – tłumaczy doktor nauk prawnych, mecenas Bogusław Kosmus z kancelarii Gotkiewicz Kosmus Kuczyński.
Zwolniony z tajemnicy adwokackiej prawnik staje się zwykłym świadkiem. Za uchylanie się od złożenia zeznań sąd może wymierzyć mu karę grzywny. Za „uporczywe uchylanie się” od złożenia zeznań grozi do 30 dni aresztu.

 

 

Zbyt wiele wniosków

– Adwokat jest zobowiązany do zachowania w tajemnicy wszystkiego, o czym dowiedział się w trakcie prowadzenia sprawy lub udzielania porady prawnej – przypomina przewodniczący Komisji Legislacyjnej Naczelnej Rady Adwokackiej, prof. dr hab. Piotr Kardas.

I dodaje: – Adwokaci przywiązują do zachowania tajemnicy zawodowej bardzo wielką wagę. Dlatego NRA i Komisja Legislacyjna prowadzą stały monitoring spraw, w których sądy zdecydowały się na zwolnienie prawników z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. Wedle danych posiadanych przez NRA, w ciągu roku zdarza się kilkadziesiąt takich przypadków. Piętnujemy przypadki, gdy dochodzi do zwolnienia z tajemnicy zawodowej bez podstaw. To bardzo wyjątkowa instytucja. Do zwolnienia adwokata z tajemnicy zawodowej potrzebne są zupełnie wyjątkowe przesłanki, dlatego zaniepokojenie budzi liczba kilkudziesięciu takich wniosków w skali roku – mówi prof. Kardas.

 

Przewodniczący Komisji Legislacyjnej Naczelnej Rady Adwokackiej zapowiada, że NRA będzie monitorować ze szczególną uwagą sprawę zwolnienia z tajemnicy adwokackiej pełnomocnika  Sylwestra Latkowskiego i innych dziennikarzy tygodnika „Wprost”.

Tagi: afera podsłuchowa, taśmowa, dziennikarze, tajemnica dziennikarska, tajemnica adwokacka, świadek, wprost

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone