11 Sierpnia 2015

Prawo i Bezprawie
DSC1066.jpg
autor: Olga Wasilewska

Molestowanie nieletnich? Jesteśmy na etapie kamienia łupanego

  • girl.jpg (fot. www.flickr.com)

Prowadziliśmy sprawę na północy Polski. 17-latka poszła z kolegami na imprezę. Oni upili ją i zgwałcili. Na policji usłyszała: „Jak przyszłaś na imprezę i piłaś, to czego się spodziewałaś?”. Dziewczyny, które doświadczyły gwałtu, boją się zgłosić na policję właśnie z obawy przed obwinianiem ich za to, co się stało – mówi Joanna Piotrowska, prezeska Fundacji Feminoteka w rozmowie z Kulisy24.com.

 

 

– Starszy o 24 lat mężczyzna zaczepia na Facebook 14 -letnią dziewczynę. Proponuje jej pomoc, pracę, spotkania. Któregoś dnia kupuje jej spodnie za 160 złotych. Dwa dni później dziewczyna nie żyje. Rzuca się pod pociąg. Wcześniej dzwoni do koleżanki i mówi: „On mnie zgwałcił”. Policja bagatelizuje zgłoszenie, a wielu komentatorów pamięta tylko te kupione za 160 złotych spodnie. Relacje innych dziewczyn, które spotkały tego mężczyznę, są trywializowane. Co jest nie tak?

 

Joanna Piotrowska: Z doświadczenia naszej fundacji takie zachowania przedstawicieli instytucji są powszechne. Czy to dotyka dziewczyn czy dorosłych kobiet: gdy padną ofiarą gwałtu, ich zgłoszenia są lekceważone. Policja pyta: „Gdzie byłaś, jak się zachowywałaś?”. Potem komentarz: „Trzeba się było lepiej pilnować”. Prowadziliśmy sprawę na północy Polski. Zgwałcona zbiorowo 17-latka. Poszła z kolegami na imprezę. Oni ją upili i zgwałcili. Pierwsze słowa policji do niej: „Jak przyszłaś na imprezę i piłaś, to czego się spodziewałaś?”. Sprawa trwa od dwóch lat. Dziewczyny, które doświadczyły gwałtu boją się zgłosić na policję z obawy przed takimi komentarzami.

 

– Idealna sytuacja dla sprawcy...

 

Często zapomina się, że 16- czy 17-latka, mimo nierzadko dorosłego wyglądu, wciąż jest dzieckiem. Zgłasza się z prośbą o pomoc, a słyszy: „Trzeba się było pilnować”. A to nie jest czas na pouczanie! Obowiązkiem służb jest ochrona pokrzywdzonej. Prokuratura powinna wkroczyć z urzędu. Nie ma na co czekać, bo przez zaniechania policji dziewczyna popełniła samobójstwo.

 

– A gdy pojawiają się głosy, że to mogła nie być „grzeczna dziewczynka”?

 

A tym niegrzecznym nie należy się już pomoc? Typowa reakcja w Polsce. Pamiętam sytuację ze szkoły w Gdańsku. Chłopcy molestowali seksualnie koleżankę. Wszystko nagrali i wrzucili do internetu. Dziewczyna popełniła samobójstwo. Tę dziewczynkę i jej zachowanie prześwietlono bardzo dokładnie. Czy była dobrą uczennicą i jak się zachowywała. A chłopcy? To generalnie porządni chłopcy byli! Ojciec jednego z nich na pytanie, dlaczego szkoła nie reagowała, powiedział: „A na co miała reagować?! Chłopaki tak mają, muszą się wyszumieć”. Taki był przekaz. Chłopaki muszą się wyszumieć, a dziewczynki mają się pilnować.

 

– Policja ma problem, a prokuratura?

 

Sytuacja z Elbląga. Tłumaczka była na wyjeździe szkoleniowym dla ratowników medycznych. Tam została przez nich zgwałcona. Napastnicy dostali dwa lata w zawieszeniu, mimo iż sprawa była jednoznaczna. Pani prokurator powiedziała, że „Mężczyźni byli pod wpływem alkoholu, a trzeba wiedzieć, że mężczyźni pod wpływem alkoholu zachowują się inaczej”.

 

– Dlaczego tak trudno widzieć w dziewczynach i kobietach ofiary? Skąd relatywizowanie?

 

To ignorancja i brak wiedzy, bo brakuje edukacji, bo tzw. końskie zaloty wciąż traktowane są jako objaw sympatii, a nie przekroczenie granicy. Widząc, jak się zachowuje policja i prokuratura, że przenoszą winę na ofiarę, opinia publiczna też tak reaguje.

 

– Krystian, mężczyzna, o którym pisały niedawno Kulisy24, wybierał dziewczyny nieletnie i z problemami...

 

Takie osoby najłatwiej skusić. Na niewielkie nawet pieniądze czy kupienie jakiegoś ciucha. Takie dziewczyny poszukują autorytetu i oparcia. Pewnie dla nich ten mężczyzna był też postacią ciekawą. Miał wejścia do klubów. Dziewczyny chodzą do klubów, na balangi. To normalne życie nastolatek. To nie powinno być w żaden sposób obciążające dla dziewczyn, a tylko dla kogoś, kto dopuszcza się gwałtu.

 

– Kupował prezenty, odwoził do domu, potem żądał zwrotu pieniędzy. Groził, że zadzwoni do rodziców...

 

 

To zwykłe zastraszanie. To szantaż. Wiadomo, że dziewczyny boją się zgłosić taką sytuację. Zwłaszcza nieletnie. Zwłaszcza takie, które nie mają oparcia w rodzinie. Boją się, że kiedy o tym powiedzą, to wina będzie przerzucona na nie. Dopóki nie wydarzy się jakaś tragedia, dziewczyny zazwyczaj milczą.

 

- Zaczepianie nieletnich, kupowanie im rzeczy, a potem żądanie seksu. Któraś ulega i co dalej? Co jeśli zgodzi się na seks?

 

To będzie gwałt! W świetle prawa to gwałt. Nawet jeśli dziewczyna się zgodzi. Bo 16-latka to wciąż dziecko. Jeśli 7-letnie dziecko powie „tak”, że chce seksu, to czy to znaczy, że można skorzystać? Czy mamy prawo skorzystać z przyzwolenia dziecka? Dopóki nie ma 18 lat, chroni je prawo i chroni jednoznacznie.

– Dlaczego więc 16-latki?

 

Bo, na przykład, nimi łatwiej manipulować niż starszymi dziewczynami. To dziewczyny w specyficznym wieku. Wiedzą mniej o świecie. Boją się, wstydzą. Jeśli cokolwiek się stanie, mają głębokie przekonanie, że to ich wina. Myślą: „Nie powinnam o tym nikomu mówić, bo to ja coś zrobiłam nie tak. Skoro przyjęłam prezent... Skoro to on mnie dotykał, to pewnie dlatego, że np. założyłam za krótką spódniczkę”.

 

– Skąd to się bierze? Skąd pomysł, że „to moja wina”?

 

Z całego przekazu płynącego z filmów, muzyki, szkoły, podręczników szkolnych, rodziców. Z pop kultury gdzie dziewczyny są traktowane w sposób brutalny i to jest OK. W Polsce gwałt, przemoc wobec kobiet są trywializowane, gwałciciele są usprawiedliwiani, a kobiety obarczane winą. To typowe zachowania społeczeństwa, w którym panuje „kultura gwałtu”, czyli przyzwolenia na takie zachowania. Z jednej strony dziewczyny mają być atrakcyjne. Tego się od nich wymaga. Z drugiej strony, kiedy coś im się stanie, to będzie ich wina. Tak funkcjonuje społeczeństwo. A jeśli chodzi o zapobieganie, wciąż jesteśmy na etapie kamienia łupanego.

 

– Dlaczego?

 

Z dziewczynami mało kto rozmawia. Nikt im nie tłumaczy, że mają prawo powiedzieć „nie”, jeśli pójdą na randkę, a chłopak będzie chciał seksu. Prowadzę warsztaty WenDo z samoobrony i asertywności dla gimnazjalistek. Rozmawiamy, ćwiczymy takie sytuacje. Dziewczyny mają problem, żeby powiedzieć „nie” nawet własnemu chłopakowi, który przekracza granice. Bo boją się go stracić, bo boją się, że zrobią coś nie tak.

 

– To w relacji między rówieśnikami. Czy nieletniej trudniej jest powiedzieć „nie”, gdy rozmawia z osobą dorosłą?

 

Zdecydowanie trudniej. Tym bardziej gdy jest to ktoś, kto imponuje młodej osobie, na przykład pieniędzmi czy kontaktami. Często problemem jest wstyd. Dziewczynki w jednej ze szkół były molestowane przez nauczyciela WF. Przez kilka lat nie były w stanie powiedzieć nikomu o tym, co się działo. Kiedy szły do szkolnego pedagoga, mówiły tylko, że nauczyciel „zachowywał się niefajnie”. Wstydziły się powiedzieć, co on konkretnie zrobił. Wyartykułować to. Wstydziły się powiedzieć wprost, że nauczyciel złapał je za pupę, że dotykał piersi.

 

– To trochę paradoks. Patrzymy na młode dziewczyny, bardzo śmiałe, pewne siebie...

 

To bardzo pozorne. Wydaje się, że one są asertywne, wygadane, ale w sytuacji przekroczenia granic, zwłaszcza tych seksualnych, stają się zupełnie bezradne. Z jednej strony chciałyby być już takie dorosłe i już takie super na luzie, a z drugiej strony kompletnie nie wiedzą, co zrobić. To czyni z nich łatwy łup dla tych, którzy chcą je wykorzystać.

 

– Z kim powinny o tym rozmawiać? Z rodzicami? Z mamą?

 

Z kimkolwiek dorosłym, do kogo mają zaufanie. Z pedagogiem w szkole, z ciocią, z mamą... Ważne jest zaufanie. Można też zgłosić się do nas. Do Fundacji Feminoteka. Prowadzimy bezpłatne porady prawne i psychologiczne. Jeśli kobieta czy dziewczyna doświadcza agresji, musi z kimś o tym porozmawiać. Zanim dojedzie do tragedii.

 

 

PODAJEMY NUMER TELEFONU INTERWENCYJNEGO FUNDACJI FEMINOTEKA

+ 48 731 731 551

Czynny we wtorki, środy i czwartki od 13.00 do 19.00

Tagi: piotrowska, feminoteka, nieletni, gwałty, sopot, anaid, krystian, krystek, molestowanie, kobiety

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone