27 Października 2015

Prawo i Bezprawie
DSC1007.jpg
autor: Paulina Socha-Jakubowska

Dyscyplinarka za medyczną marihuanę. Dr Bachański: to był mobbing, szukali na mnie haków

  • marek-bachanski-marihuana-lecznicza.jpg Prawnik, prof. Wiktor Osiatyński, dr Marek Bachański z Centrum Zdrowia Dziecka oraz Dorota Gudaniec, mama 5-letniego Maxa leczonego z padaczki medyczną marihuaną podczas spotkania w Sejmie. PAP/Marcin Obara
  • Pawel-Supernak-PAP.jpg Pikieta przed Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie w obronie neurologa dra Bachańskiego (fot. PAP/P.Supernak)

Najpierw pracujący w Centrum Zdrowia Dziecka dr Marek Bachański został odsunięty od wymyślonej przez siebie eksperymentalnej terapii medyczną marihuaną u dzieci cierpiących m.in. z powodu lekoopornej padaczki. Potem dyrekcja placówki kazała mu milczeć. Zaś wczoraj został zwolniony dyscyplinarnie. – Od miesiąca trwało szukanie na mnie haków i to szukanie na granicy mobbingu. Widocznie je znaleziono. Bo pani dyrektor mnie wezwała i wręczyła kwit – mówi dr Marek Bachański. Po więcej komentarzy odsyła do swojego prawnika. Już wiadomo, że walka między „doktorem od marihuany” a Centrum Zdrowia Dziecka – skończy się w sądzie.

 

Przypomnę: o aferze wokół proponowanej przez doktora Bachańskiego terapii, której poddawanych było kilkoro małych pacjentów Centrum Zdrowia Dziecka – zrobiło się głośno w wakacje. Gdy terapię zawieszono, doktora od niej odsunięto i tym samym zakazano mu przepisywania tzw. medycznej marihuany. Bo Centrum Zdrowia Dziecka zarzuciło lekarzowi, że nie dopełnił formalności i nie konsultował się w sprawie leczenia cannabisem ze szpitalną komisją etyki. Lekarz poszedł na długi urlop, jednak nie stosował się do zaleceń swoich przełożonych i nie całkiem unikał mediów. W połowie sierpnia w emocjonalnym liście do ministra zdrowia, prof. Zembali, napisał, że to co go spotkało, czyli zakaz kontynuowania przynoszącego dobre efekty leczenia podopiecznych, powinno być sygnałem „dla młodych adeptów sztuki medycznej, że warto z naszego kraju emigrować”.

 

Z dnia na dzień

 

W liście oskarżył też „nieprzychylnych” mu o to, że wielokrotnie doświadczał różnego rodzaju szykan, szukania tzw. haków na niego, ograniczania jego wypowiedzi, ograniczania udziału w konferencjach. Podobno przeszukiwano nawet pokój lekarski w czasie jego nieobecności.

 

Dziś mówi, że „szukanie haków na granicy mobbingu” nasiliło się we wrześniu. Kiedy wrócił z długiego, bo poniekąd wywołanego sytuacją, urlopu. Prawnik Tomasz Konczewski, pełnomocnik lekarza: – Te działania prawodawcy uważamy za bezprawne. Zwolnienie dyscyplinarne? Biorąc pod uwagę sekwencję zdarzeń z ostatnich dwóch miesięcy, to było do przewidzenia – mówi prawnik.

 

Co Centrum Zdrowia Dziecka w zwolnieniu dyscyplinarnym zarzuciło doktorowi Bachańskiemu? – Wskazano nieprawidłowości i niejasności w dokumentacji medycznej. Przy czym prawodawca nie odniósł się do wyjaśnień, które były przez doktora składane. Został użyty też wątek leczenia marihuaną i wypowiedzi publiczne dra Bachańskiego. Niestety nie sprecyzowano, jakie – mówi Konczewski.

 

Zdaniem pełnomocnika lekarza przez cały czas, odkąd konflikt z dyrekcją się zaognił, nikt nie był zainteresowany, by sprawę z doktorem Bachańskim wyjaśnić.

 

– Dlatego będziemy podważali przyczyny, które zostały wskazane jako umożliwiające rozwiązanie umowy z trybem dyscyplinarnym. Rozważamy też kwestie dotyczące podważenia wiarygodności pana doktora – mówi Tomasz Konczewski. Jego zdaniem za to także Centrum Zdrowia Dziecka powinno odpowiedzieć.

 

 

Drugi pozew

 

Sprawa zwolnienia dyscyplinarnego na pewno znajdzie się w sądzie. Nie będzie jednak pierwszą, w czasie której na sali rozpraw dr Bachański spotka się ze swoimi przełożonymi. Przed sądem pracy toczy się już bowiem sprawa dotycząca „nielegalności kary porządkowej”, czyli nagany nałożonej na lekarza w końcówce sierpnia. Bezpośrednio po jego powrocie z urlopu.

 

Właśnie w związku z tą sprawą Bachański dostał dostęp do swojej teczki osobowej.

 

– To, co zobaczył, budzi wątpliwości. W ostatnim czasie przełożeni raportowali do dyrekcji CZD, jakich uchybień dopuszcza się lekarz. Poza tym, gdy doktor zwracał się z prośbą o wskazanie konkretnych zastrzeżeń, jakie prawodawca ma wobec prowadzonej przez niego dokumentacji – nie otrzymywał odpowiedzi – wyjaśnia pełnomocnik. I dodaje, że czekają na wyznaczenie pierwszego terminu rozprawy.

 

Tagi: marek bachański, centrum zdrowia dziecka, dyscyplinarka, zwolnienie, sąd, marihuana

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone