24 Września 2015

Prawo i Bezprawie
DSC1212.jpg
autor: Michał Majewski

Afera NIK. Wersja Kwiatkowskiego

  • Krzysztof-Kwiatkowski-NIK-afera.jpg Krzysztof Kwiatkowski, PAP/Jakub Kamiński

Prezes Najwyższej Izby Kontroli, mimo zarzutów prokuratury, nie zamierza rezygnować ze stanowiska. Krzysztof Kwiatkowski chce się bronić. Jak zamierza to robić? 

  

 

Obiecująca kariera Kwiatkowskiego znalazła się na ostrym wirażu. Katowicka prokuratura apelacyjna i CBA uważają, że prezes bezprawnie ustawiał konkursy w NIK. Wiele wskazuje na to, że będzie odpowiadał przez Trybunałem Stanu już w kolejnej kadencji Sejmu. Kwiatkowski nie udziela wypowiedzi dla mediów. Jednak z rozmów z jego znajomymi i współpracownikami wyłania się obraz taktyki, którą Kwiatkowski zamierza przyjąć. 

 

Podsłuchy? Pocięte kawałki!

Po pierwsze nie będzie rezygnował ze stanowiska szefa izby. Po drugie prezes sposobi się do walki z zarzutami, które są mu publicznie stawiane. Znajomy Kwiatkowskiego: – Zarzuty opierają się głównie na materiale z podsłuchanych rozmów. Tyle że ten materiał jest poszatkowany, pocięty. W całości wygląda to dużo korzystniej dla Krzyśka.

Ta część planu oczyszczania będzie trudna do przeprowadzenia przez Kwiatkowskiego. Z fragmentów stenogramów podsłuchanych rozmów wynika bowiem, że prezes zakulisowo wpływał na przebieg konkursów w Izbie. 

Poza tym stronnicy Kwiatkowskiego wskazują na to, iż miał on konflikt z katowickimi prokuratorami. A to właśnie śledczy z tego miasta dowodzą, że Kwiatkowski ustawiał konkursy w Najwyższej Izbie Kontroli. O co chodzi z konfliktem, na który wskazują znajomi prezesa NIK?

 

Konflikt z katowickimi prokuratorami

Sześć lat temu, gdy Kwiatkowski był ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, śledczy z Katowic przekazali dziennikarzom zdjęcia dokumentujące głośną aferę pedofilską. Znajomy szefa NIK: – „Kwiatek” pozbawił za tę akcję stanowiska panią prokurator okręgową w Katowicach. Wtedy przygarnęła ją jej koleżanka, szefowa prokuratury apelacyjnej. Po ponownej interwencji Kwiatkowskiego panią prokurator zdegradowano. Pół roku po odejściu Krzyśka z ministerstwa pani prokurator apelacyjna znów awansowała tę śledczą. Teraz ta sama pani prokurator apelacyjna podpisała wniosek do Sejmu o uchylenie Kwiatkowskiemu immunitetu. 

 

Biedziak zwolniony

Rozmówca z otoczenia Kwiatkowskiego: – Śledztwo w sprawie Krzyśka prowadził prokurator Tomasz Tadla. On robił dochodzenie w sprawie Barbary Blidy czy Aleksandra Brody, generalnego konserwatora zabytków. Ten ostatni siedział rok w areszcie, a potem został oczyszczony przez Sąd Najwyższy.

Pytanie, czy prezes NIK może normalnie funkcjonować, gdy formułowane są wobec niego prokuratorskie zarzuty? Szczególnie że sprawa dotyczy prezesa instytucji, która ma kontrolować innych i stać na straży przestrzegania reguł. Prezes poddawać się nie chce. W czwartek zwolnił z pracy swego rzecznika, Pawła Biedziaka, który od początku, po wybuchu afery, podpowiadał mu rezygnację ze stanowiska szefa NIK.

Tagi: Krzysztof Kwiatkowski, CBA, prokuratura, Paweł Biedziak, NIK, trybunał stanu, sejm

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone