15 Czerwca 2016

Polska
K48l.jpg
autor: Redakcja

Zimna kalkulacja

  • HGW.jpg Hanna Gonkiewicz-Waltz likwiduje lodówki przy warszawskich kioskach.

Zimna kalkulacja

Z Warszawy mają zniknąć lodówki przy kioskach. Stracą na tym kioskarze i samo miasto. Dotknie to również mieszkańców Warszawy. Będą oni pozbawieni możliwości szybkiego i taniego zakupienia orzeźwiających napojów. Dla kilkudziesięciu kiosków może oznaczać to bankructwo. Zazwyczaj gdy tracą mali, zyskują duzi. Tak też jest w tym przypadku. Konsekwencją likwidacji powierzchni reklamowej na lodówkach będzie wzrost wartości billboardów. W tym tych należących do spółki AMS, której właścicielem jest Agora - wydawca „Gazety Wyborczej”. Po dwunastu latach, decyzją władz Warszawy, z miasta znikają lodówki z zimnymi napojami, które znajdują się przy kioskach. Dla miasta lodówki były złotym interesem. Przynosiły wpływy do budżetu oraz zapewniały darmową powierzchnię reklamową do wykorzystania przez miasto. Dochody z tytułu opłaty za korzystanie przez kioskarzy z lodówek w 2015 roku wyniosły 90 tys. złotych. Miasto miało również prawo umieszczania na lodówkach swoje autorskie materiały promujące stolicę Polski. Na lodówki trafiały materiały tematyczne promujące Warszawę, takie jak Syrenka czy Chopin.

 

Bankrutujące kioski

Właściciele kiosków nie kryją zaniepokojenia. Pod znakiem zapytania stoi cały ich biznes. Dochody ze sprzedaży napojów nie tylko stanowiły ważne źródło dochodu, ale stanowiły element ściągnięcia klienta. Zwłaszcza teraz, kiedy temperatura w Warszawie wzrośnie, zakaz wydaje się być absurdalny. Część lodówek już zniknęła, a pozostałe znikną najpóźniej do 30 czerwca. W żadnym przypadku nie wydłużono zgody na zajęcie pasa drogowego przez lodówkę. Oficjalnym powodem dlaczego to zrobiono jest czyszczenie pasa ruchu drogowego. To wydział estetyki i przestrzeni publicznej ma odpowiadać za usunięcie lodówek. Decyzja wydziału estetyki stanowiła podstawę do wydania odpowiedniego zarządzenia przez Zarząd Dróg Miejskich. W sprawie próbował ingerować Ruch S.A., który obawia się negatywnych skutków finansowych decyzji stołecznego ratusza. Oczywistym jest, że likwidacja lodówek przełoży się na wynik finansowy poszczególnych kiosków. W drastycznych przypadkach będzie to oznaczać likwidację danego kiosku, a co za tym idzie miejsca pracy. Ta argumentacja została bez odzewu. Same lodówki zostaną usunięte z Warszawy i zainstalowane w innych miastach. Zarobią tamtejsi kioskarze oraz same miasta, które zacierają ręce. Nie ma wątpliwości, że przegranymi całej akcji będą warszawiacy. Według Iwony Jacaszek-Pruś, dyrektor ds. korporacyjnych Coca-Cola HBC Polska, stracą też turyści. Brak lodówek może też położyć cień na wizerunku miasta.

 

Ktoś traci, ktoś zyskuje

Jednak nie wszyscy stracą na decyzji miasta. Ręce zacierają prywatne firmy, oferujące powierzchnię reklamową. Darmowa powierzchnia na lodówkach obniżała wartość świadczonych przez nie usług. Obecnie liderem na rynku jest firma AMS, należąca do Agory wydawcy „Gazety Wyborczej”. Bronisław Komorowski jeszcze przed przegranymi wyborami prezydenckimi w 2015 roku podpisał tzw. ustawę krajobrazową. Ustawa potężnie uderzyła w konkurencję AMS. Oficjalnie chodziło o ochronę wizerunków polskich miast. Nieoficjalnie, ustawa stanowi doskonały przykład skutecznego lobby. Jak stwierdził senator PiS Bogdan Pęk „Widziałem już wiele ustaw, ale jeszcze nie widziałem takiej, do której po dwóch latach opracowywania w Sejmie na posiedzeniu czterech komisji Senatu wniesiono kilkadziesiąt poprawek całkowicie zmieniających przedłożenie prezydenckie”. Nad projektem ustawy oraz jego sejmową drogą czuwała szefowa komisji kultury Iwona Śledzińska-Katarasińska. Nie jest tajemnicą, że pani poseł jest byłą dziennikarką „Gazety Wyborczej”, której właścicielem jest Agora. Sama „Gazeta Wyborcza” siermiężnie walczyła z oszpecaniem miast i budynków. Przypomina to działanie prawniczego lobby nie godzącego się na otwarcie zawodów pod pretekstem ochrony klienta. Wszystko polega na przekonaniu społeczeństwa, że dzieje się to dla jego dobra. Ostatecznie okazuje się, że przypadkowo zyskuje ktoś inny. Warszawa nie jest jedynym miastem gdzie dokonano likwidacji lodówek przy kioskach. Podobne postąpił Gdańsk i Sopot. Tam też miastem rządzą ludzie związani z Platformą Obywatelską.

 

gazeta-wyborcza-aaaaa.jpgna likwidacji powierzchni reklamowej skorzysta Agora, właściciel AMS i "Gazety Wyborczej".

 

Na początku czerwca ZDM z dumą poinformował, że skontrolował 70 ulic i usunął z nich 83 nielegalne reklamy. Urzędnicy liderki Platformy Obywatelskiej Hanny Gronkiewicz-Waltz wolą, jak widać, dbać o interes wydawcy „Gazety Wyborczej”. „Wyborczej” niż zwykłych ludzi.

 

 

 

Tagi: hanna gronkiewicz-waltz, warszawa, agora, gazeta wyborcza, ams

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone