14 Grudnia 2016

Polska
K48l.jpg
autor: Redakcja

Właściciel „Wprost” przegrał z dziennikarzami „Gazety Finansowej”

  • Michal-Lisiecki.jpg

Lisiecki wystosował prywatny akt oskarżenia w związku z domniemanym zniesławieniem go przez dziennikarza „Gazety Finansowej”, byłego redaktora naczelnego- Piotra Bachurskiego oraz jej obecnego redaktora naczelnego Jana Pińskiego. Sprawa dotyczyła treści artykułu, który ukazał się właśnie w „Gazecie Finansowej” z 17 lutego 2016 roku. Lisiecki twierdził, że ww. zniesławili go w artykule „CBA w domu właściciela „Wprost” i Do Rzeczy”. Gazeta Finansowa” podała informację o tym, że funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyli do domu Michała M. Lisieckiego. Tygodnik informował, że poszukiwano nośników elektronicznych, zdjęć i poufnych dokumentów należących do Lisieckiego. Prokuratura twierdziła, że przeszukanie nie ma związku z tzw. „aferą podsłuchową”.

 

 

Postępowanie z wniosku Lisieckiego toczyło się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie z wyłączeniem jawności. W sierpniu na pierwszej rozprawie sąd umorzył postępowanie w stosunku do wszystkich oskarżonych, bez przeprowadzenia materiału dowodowego. Postanowienie było nieprawomocne. Właściciel wydawcy „Wprost” oraz „Do Rzeczy” złożył zażalenie na postanowienie sądu pierwszej instancji, wskazując na nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego. W zeszłym tygodniu Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił zażalenia Lisieckiego, wobec czego postanowienie sądu rejonowego jest prawomocne. W związku, z czym, „Gazeta Finansowa” nie zniesławiła wydawcy „Wprost”​.

 

Tagi: michał lisiecki, cba, wprost, gazeta finansowa, do rzeczy

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone