11 Marca 2017

Polska
K48l.jpg
autor: Redakcja

Wielomiliardową inwestycję zagraniczną KGHM oparto na nierzetelnych badaniach geologicznych?

  • KGHM-Sierra-Gorda.jpg

Na tydzień przed publikacją sprawozdania finansowego KGHM odmawia udzielania odpowiedzi dot. badań geologicznych w Sierra Gorda oraz zatrudnianych agencji PR.

– Inwestycja zagraniczna KGHM była ogromnym błędem i niefrasobliwością. Trudno po tych materiałach, z którymi się zapoznałem, znaleźć jakiekolwiek ekonomiczne uzasadnienie dla tej inwestycji. (…) Jeśli chodzi o perspektywy rozwojowe, to trudno je w tej chwili ocenić, bo nawet nie są wiarygodne raporty geologiczne, czy warto kontynuować projekty Sierra 2 i Sierra 3 – mówił pod koniec 2016 r. minister Henryk Kowalczyk.

W lutym br. KGHM opublikowało informację o wynikach przeprowadzonych testów na utratę wartości kopalni w Sierra Gorda. „Długość życia” kopalni została obniżona z 40 lat do 24 lat. Produkcja miedzi w okresie „życia” zakładu została obniżona z 10 750 tys. ton do 4 352 tys. ton.

Czy to możliwe, że badania geologiczne, poprzedzające wielomiliardową inwestycję, nie wykazały, że jest ona nieopłacalna?

Czekając na najgorsze

Na 16 marca KGHM zapowiedział opublikowanie jednostkowego i skonsolidowanego sprawozdania finansowego za 2016 r. Raport zawierać ma również ostateczne wyniki testów na utratę wartości. W lutym KGHM dokonało odpisu w wysokości 5,19 mld zł.

– Odpis części wartości pożyczki na rzecz Sierra Gorda nie oznacza ich umorzenia. KGHM nadal ma prawo do odzyskania należności w przyszłości, jeśli kopalnia istotnie poprawi swoje wyniki finansowo-produkcyjne – starał się uspokoić inwestorów Stefan Świątkowski, wiceprezes KGHM ds. fi nansowych, w komunikacie spółki. Jak czytamy w informacji KGHM: „biorąc pod uwagę aktualne założenia makroekonomiczne ceny molibdenu i miedzi oraz bieżący poziom efektywności operacyjnej Sierra Gorda nie zakłada się obecnie rozpoczęcia realizacji II fazy projektu”. Trudno więc podzielać optymizm wiceprezesa KGHM.

W skład odpisu wchodził m.in.: odpis w kwocie ponad 4,3 mld zł z tytułu utraty bilansowej wartości pożyczki udzielonej Sierra Gorda SCM i odpis w kwocie ponad 0,4 mld zł z tytułu utraty bilansowej wartości aktywów KGHM Ajax.

W przypadku tej drugiej inwestycji sprawa jest o tyle poważna, że w miniony poniedziałek (6 marca) lokalna społeczność (Stk’emlúpsemc te Secwépemc Nation – kanadyjscy Indianie) po wielomiesięcznych naradach opowiedziała się przeciwko powstaniu kopalni KGHM International na swoim terytorium. Tym samym kontynuacja projektu w Kolumbii Brytyjskiej (w bliskim sąsiedztwie miasta Kamloops), stanęła pod znakiem zapytania.

W przypadku chilijskiej Sierra Gorda problemy z lokalną społecznością również występowały, podobnie jak z pracownikami kopalni (pisaliśmy o nich w ub. roku w „Gazecie Finansowej”).

To, co jednak budzi największe wątpliwości, to wspomniane przez ministra Kowalczyka badania geologiczne. Według naszych informacji nie wszystkie zamówione przez KGHM pomiary wskazywały na opłacalność inwestycji. Ostatecznie w raporcie, będącym podstawą zasadności inwestycji, znalazły się jednak tylko te dane, które pozwoliły ówczesnemu szefostwu spółki Skarbu Państwa na dokonanie miliardowego zakupu, bez zarzutów o niegospodarność.

Co stało się z tymi analizami, które wykazywały, że inwestycja jest nieopłacalna? KGHM nie chciało udzielić nam informacji.

Cały tekst dostępny tutaj.

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone