10 Lutego 2017

Polska
K48l.jpg
autor: Redakcja

To nie był wypadek?

  • Posel-Rafal-Wojcikowski.jpg

ABW bada czy śmierć posła Wójcikowskiego była przypadkowa. W tle afera w spółce KGHM, którą zajmował się zmarły poseł Kukiz’15.

 

W najnowszej „Gazecie Finansowej” możemy poznać historię tajemniczej śmierci posła Rafała Wójcikowskiego. Jak twierdził jeszcze przed tragicznym wypadkiem „Swój majątek zrobiłem na Giełdzie Papierów Wartościowych. Dopóki nie przekroczyłem określonej wartości aktywów to nikt się mną nie interesował, a po przekroczeniu określonej kwoty i po zainteresowaniu się spółkami pewnych określonych panów smutnych to aż nadto zaczęli się interesować”.

 

Wydarzenia te miały miejsce 14 stycznia 2017 roku, 5 dni przed śmiertelnym wypadkiem. Według posła ci "panowie" zajęli się nim, gdy trafił na spółkę „którą nie powinien się interesować”, czyli KGHM Miedź Polska. Dowiedział się od nich, gdzie mieszka jego rodzina. Gdy prowadzący rozmowę (jest dostępna na portalu internetowym wrealu24.pl) dopytywał się czy ujawni nazwiska owych odwiedzających, to usłyszał: "Wiecie co by było, gdyby poseł zdradził takie nazwisko?".

 

„Gazeta Finansowa” dotarła do informatorów posła Wójcikowskiego i odsłania kulisy kontrowersyjnej inwestycji dokonanej przez kontrolowaną przez państwo spółkę, za rządów PO. W grę wchodzi chybiona inwestycja na 16 mld zł. To prawie tyle ile rocznie kosztuje program 500+ dla polskich rodzin. Filarem państwa polskiego jest złodziejstwo wobec własnych obywateli – mówił poseł Wójcikowski w 2016 r., tuż przed tym zanim, zajął się tematem KGHM. „Proszę zająć się pilnie KGHM-em, bo jeżeli ja otrzymuję informacje, że polski rząd jedzie na rozmowę do Tokio, rozmawiać z bankami komercyjnymi, żeby te banki nie wystąpiły z roszczeniami o kredyty, których udzieliły KGHM-owi na pamiętną inwestycję Sierra Gorda, i KGHM stoi na skraju bankructwa, to może należałoby powołać komisję śledczą albo jakieś ciało, które zbada sprawę w KGHM-ie” – alarmował Wójcikowski w Sejmie pod koniec 2016 r.

 

O co chodzi?

W KGHM Polska Miedź, jednej z największych firm kontrolowanych przez państwo, istniała piramida spółek zależnych, działających w rajach podatkowych. Zainwestowane w nią m.in. miliardy złotych ze sprzedaży operatora telefonii komórkowej Plus GSM były niemal niemożliwe do kontrolowania. 9 grudnia 2011 r. cypryjska Spartan Capital Holdings (spółka zależna od Metelem Holding Company, której udziałowcem był właściciel Polsatu Zygmunt Solorz-Żak) kupiła 100 proc. akcji Polkomtela, operatora sieci Plus GSM za 18,1 mld złotych. KGHM posiadała 24,39 proc. udziałów w Polkomtelu. W zamian za nie otrzymała 3 mld 672 mln złotych w gotówce. Trzy dni wcześniej – 6 grudnia 2011 r. zarząd KGHM i Quadra FNX podpisały umowę w sprawie zakupu kanadyjskiej spółki przez Polaków. Rozmowy dot. ewentualnego zakupu Quadry miały trwać już co najmniej kilka miesięcy, jednak umowę podpisano dopiero po wyborach. Orędownikiem zakupu był Herbert Wirth, ówczesny prezes KGHM. Broniąc się przed zarzutami, że kupuje akcje Quadry 40 proc. drożej, mówił w wywiadzie dla „Newsweeka”, o doradcach, którzy sugerowali cenę nawet wyższą od tej, którą ostatecznie zapłacił (15 dolarów za akcję wobec „16-17” sugerowaną przez „doradców”). Jak ustaliła „Gazeta Finansowa” Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego sprawdza czy śmierć posła Rafała Wójcikowskiego z Kukiz ‘15, który alarmował o sytuacji w Polskiej Miedzi, mogła nie być przypadkiem. ABW odmówiła nam jakiegokolwiek odniesienia się do informacji o śledztwie. Wątpliwości co do okoliczności wypadku wygłaszał m.in. pułkownik Piotr Wroński, były oficer Agencji Wywiadu i peereelowskiej Służby Bezpieczeństwa. Wcześniej, w 2016 r. ABW skierowała wniosek o wszczęcie śledztwa ws. KGHM. Co ciekawe, w ostatnich dniach przedstawiciele spółki spotkali się z byłymi dziennikarzami, kontrowersyjnymi specami od Public Relations.

 

Więcej w najnowszym wydaniu „Gazety Finansowej”.

Tagi: kghm, chile, abw, sierra gorda, msz, kopalnia, gazeta finansowa, rafał wójcikowski, poseł, kukiz'15

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone