21 Maja 2015

Polityka
DSC1066.jpg
autor: Olga Wasilewska

Wyborcza gra trumną Barbary Blidy

  • Blidazrodzina.jpg Zdjęcie z archiwum rodziny Blidów. Od lewej: Henryk Blida, Barbara Blida, żona i córka Jacka Blidy.

Osiem lat postępowania w sprawie śmierci Barbary Blidy to historia umarzania kolejnych wątków śledztwa. Nazwisko posłanki SLD wraca na usta polityków tylko w czasie kolejnych kampanii wyborczych.

 

Dwa dni przed ogłoszeniem ciszy wyborczej Henryk Blida, mąż tragicznie zmarłej posłanki SLD, Barbary Blidy, apeluje o głosowanie na Bronisława Komorowskiego. Pytany, dlaczego zdecydował się oficjalnie poprzeć kandydata PO, dłuższą chwilę milczy. Tłumaczy, że najchętniej widziałby na fotelu prezydenckim Włodzimierza Cimoszewicza, ale zdecydował się poprzeć urzędującego prezydenta, bo ten jest „rozsądnym politykiem”. A poza tym Andrzej Duda był „zastępcą Ziobry” (minister sprawiedliwości i prokurator generalny w rządzie PiS – red.). Na dzień dzisiejszy Henryk Blida jeszcze nie wie czy zagłosuje na PO w jesiennych wyborach parlamentarnych. Mówi, że o tym musi jeszcze pomyśleć.

 

Osiem lat postępowania w sprawie śmierci Barbary Blidy to historia umarzania kolejnych wątków śledztwa. Nazwisko posłanki wraca na usta polityków tylko w czasie kolejnych kampanii wyborczych.

 

Rozmawiam z Jackiem Blidą, synem Barbary Blidy. W odróżnieniu od ojca, nie chce oficjalnie udzielać poparcia kandydatowi PO. – Nazwisko mojej mamy wraca przy każdej kampanii – tłumaczy zrezygnowany. Wykorzystywanie śmierci matki do bieżących celów politycznych krytykował już w 2012 roku, kiedy PO wystąpiła z pomysłem postawienia Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu. – Powracanie do tego pomysłu dopiero, kiedy rząd zaczyna mieć problemy, jest dla mnie nieetyczne. Platforma tańczy na trumnie mojej mamy – mówił w rozmowie z Łukaszem Mrozem z portalem salon24.pl. Dziś przyznaje, że podobnie jak ojciec, zagłosuje na Komorowskiego, ale nie udzieli mu swojego poparcia oficjalnie. – Nie chcę być hipokrytą – tłumaczy. Wybór Bronisława Komorowskiego na prezydenta RP określa jako „mniejsze zło”.

 


Powracanie do tego pomysłu dopiero, kiedy rząd zaczyna mieć problemy, jest dla mnie nieetyczne. Platforma tańczy na trumnie mojej mamy


 

W dobiegającej końca kampanii nazwisko Barbary Blidy padało z ust polityków niezwykle często. – Mając do wyboru wiceministra sprawiedliwości z czasów, kiedy zginęła Barbara Blida, mając do wyboru jedną z twarzy IV RP i Bronisława Komorowskiego, w odruchu samoobrony ludzie wybiorą Bronisława Komorowskiego – przekonywał doradca prezydenta, Tomasz Nałęcz. A co z wyjaśnianiem sprawy śmierci posłanki? – Po ośmiu latach stania pod ścianą uznaję, że nic więcej nie da się zrobić – mówi nam jej syn.

 

Barbara Blida zmarła tragicznie 25 kwietnia 2007 roku. Według ustaleń prokuratury postrzeliła się śmiertelnie w klatkę piersiową we własnym domu w Siemianowicach Śląskich, podczas akcji zatrzymania jej przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Tagi: barbara blida, śmierć blidy, SLD, śledztwo, ziobro, henryk blida, ABW, siemianowice, kampania wyborcza

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone