02 Listopada 2015

Polityka
kulisy-logo-skrot-kopia.jpg
autor: Agnieszka Burzyńska, Michał Majewski, Olga Wasilewska

Smoleńsk, media społecznościowe i iluminacje. Na co szły pieniądze z Kancelarii Premiera

  • Tusk.jpg Foto: PAP/Radek Pietruszka

Szkolenia, doradztwo, ekspertyzy, produkcja filmików. Na co Kancelaria Premiera wydawała pieniądze i z kim zawierała umowy? Oto szczegóły. 

 

 

Dane z KPRM uzyskał Karol Breguła, 20-letni student informatyki z Warszawy, który od dwóch lat walczy o jawność i dostęp do informacji publicznej. Pod presją sądu administracyjnego Kancelaria Premiera udostępniła Bregule zestawienie umów za 2013 i pierwszą połowę 2014 roku, czyli z czasów, gdy szefem rządu był Donald Tusk. Pieniądze, które wydali urzędnicy z KPRM w tym okresie, to ponad 75 milionów złotych. Postanowiliśmy przyjrzeć się, co kryje się za hasłami: usługa doradcza, obsługa wydarzenia w KPRM czy przeprowadzenie szkolenia. 

W zestawieniu są kwoty, nazwy firm, tytuł umowy, okres jej obowiązywania i komórka w kancelarii, która zleciła usługę. Oczywiście największe koszty to transport VIP-ów, utrzymanie nieruchomości, ale i tak do rozdysponowania pozostało niemało. 

 

Tajemnica coacha

 

Najbardziej enigmatycznie opisane są usługi szkoleniowe i doradcze. Postanowiliśmy popytać zleceniobiorców, co dokładnie robili dla urzędu premiera.  

Oto przykłady. Centrum Szkoleń i Psychologii Biznesu Adama Stolarzewicza prowadziło w KPRM indywidualne sesje coachingowe. W 2013 i w pierwszej połowie 2014 roku w sumie za ponad 90 tysięcy złotych. Kto był szkolony? – To są tajemnice coacha. Nie mogę odpowiadać na takie pytania – wyjaśnia Adam Stolarzewicz.

– Może chociaż to, czy szkolił pan jedną osobę, czy więcej osób? 

– To też jest zawodowa tajemnica – zaklinał się Stolarzewicz. 

 

Szkolenia smoleńskie

 

Niemało poszło na szkolenia związane z kwestią katastrofy smoleńskiej. 

76 tysięcy złotych zainkasował w 2013 i 2014 roku Sławomir Żurek z firmy U74. – Szkoliłem medialnie członków zespołu do spraw wyjaśniania katastrofy smoleńskiej – powiedział nam. 

Więcej, bo ponad 82 tysiące otrzymał Adam Sanocki z firmy FT Communications. Za to samo. - Specjalistyczne konsultacje oraz doradztwo świadczyłem dla Zespołu ds. wyjaśniania przyczyn i okoliczności katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem w zakresie komunikacji bieżącej członków Zespołu - napisał nam Adam Sanocki.  

 

Twórca nurkujących bombowców

 

W zestawieniu są umowy między KPRM a spółką Aldis, w sumie na 54 tysiące złotych. Właścicielem Aldisu jest ekspert lotniczy Michał Setlak, który publicznie walczy z teoriami Antoniego Macierewicza na temat katastrofy smoleńskiej. – Zarządzałem serwisem faktysmolensk.gov.pl i redagowałem materiały, które pojawiały się na tej stronie – mówi nam Setlak. 

W dokumentacji są też umowy członków zespołu do spraw wyjaśniania katastrofy smoleńskiej. Macieja Laska na 77 tysięcy i pozostałych członków na blisko 60 tysięcy złotych dla każdego.

W lipcu 2013 roku Centrum Informacyjne Rządu zleciło „wykonanie dzieła w postaci modelu obiektu”. Zlecenie przyjął Krzysztof Kokosiński. Umowa na sumę nieco ponad 700 złotych. Kim jest Krzysztof Kokosiński? Znajdujemy go na listach laureatów zawodów modelarskich. Skleja modele samolotów. Podczas Dni Chełmży w 2013 roku zdobył pierwsze miejsce w kategorii „Samoloty plastikowe”. Nagrodzono go także w 2012 roku, na Grudziądzkim Festiwalu Modelarskim, za wykonanie modelu bombowca nurkującego Curtis SB2C Helldiver. 

 

Miliony na procesy i cele

 

W dokumentacji wrażenie robią kwoty wydawane na „wdrożenie i doskonalenie nowoczesnych metod” w ministerstwach, urzędach centralnych i wojewódzkich. Na ten cel konsorcjum F5 Konsulting oraz M4 Management Polska otrzymało ponad 8,3 mln złotych. – Wdrażaliśmy zarządzanie przez procesy, które były obligatoryjne, oraz zarządzanie przez cele i kompetencje. Te już nie były obligatoryjne – usłyszeliśmy fachowe wyjaśnienie w języku branżowym od pracownika M4. Jeszcze większą kwotę, niemal 10 mln złotych, otrzymała firma PwC. Za bliźniaczy projekt, tyle tylko że prowadzony nie w centralnych urzędach, a w jednostkach podległych urzędom wojewódzkim.       

Latem 2013 roku firma High 5 Training Group przeszkoliła pracowników KPRM „z obszaru zarządzania czasem”. Za 27 tysięcy. – To byli specjaliści niższego szczebla. Kilkadziesiąt osób, szkoliliśmy ich przez dwa dni – mówi nam Renata Jerzowska z High 5. 

W listopadzie 2013 roku „szkolenia w zakresie kreatywności” na rzecz KPRM wykonywała warszawska spółka Demos Polska. Za blisko 38 tysięcy. – Nie wiem, o jakie szkolenia chodzi. Zmienił się cały skład osobowy w firmie, włącznie z właścicielem – usłyszeliśmy w Demos. 

 

 

Szkoleni w mediach społecznościowych

 

Kilkadziesiąt tysięcy złotych kosztowała KPRM nauka „efektywnej komunikacji” i „pracy w zespole”. Umowy dla firmy Lauren Peso Polska S.A. opiewają na ponad 45 tysięcy złotych. W 2014 roku firma ma jedno duże zamówienie. „Usługa szkoleniowa” za 28 tysięcy złotych. Z podanych dat wynika, iż szkolenie trwało ponad miesiąc. 

Ponad 110 tysięcy, jak wynika z umów, zarobiła w KPRM firma Brandaddicted m.in. za wsparcie komunikacji i szkolenia na temat mediów społecznościowych. O co konkretnie chodziło? - Prowadziliśmy warsztaty dla pracowników Centrum Informacyjnego Rządu. Dla sześciu osób, o ile pamiętam. Zajęcia były poświęcone temu, jak komunikować się w mediach społecznościowych, czyli na przykład na facebooku, czy twitterze. Jak radzić sobie, gdy pojawia się jakiś kryzys - opowiada Anna Robotycka. 

 

Mikołajki dla dzieci ministrów

 

Sporo wydatków wiązało się z celebrowaniem i oprawą różnych wydarzeń. Gdańska firma Strategia 360 zainkasowała ponad 57 tysięcy złotych za zorganizowanie otwartej imprezy w Kancelarii Premiera w 2013 roku. – Przygotowaliśmy tam Dzień Dziecka – usłyszeliśmy w firmie. Rok później przetarg na organizowanie święta dzieci wygrała firma Skakanka. Koszt? Prawie 60 tysięcy. 

W zestawieniu znajdujemy również punkt: Spotkanie mikołajkowe. Dzwonimy do MKK Group, które odpowiadało za tę imprezę. – Z tego co pamiętam, to była uroczystość dla dzieci ministrów i urzędników. W sumie ze sto dzieciaków – mówi nam pracownica firmy. Koszt mikołajek to ponad 36 tysięcy. 

 

Podświetlanie za 50 tysięcy

 

Ponad 50 tysięcy złotych kosztowały w 2013 roku dwie iluminacje budynku Kancelarii Premiera na Święto Flagi i 3 Maja oraz na listopadowe Święto Odzyskania Niepodległości.

Ponad 62 tysiące złotych kosztowała Kancelarię Premiera  scenografia i oświetlenie na imprezę w październiku 2013. Usługę zamówiono w Agencji Jamboree, która wczoraj nie potrafiła nam powiedzieć, o jaką imprezę chodziło. Z kalendarza wynika, że najprawdopodobniej o szczyt noblistów. Szczyt obsługiwała również inna firma – BSC AV, która często pracowała na rzecz Kancelarii Premiera. W 2013 roku podpisała z KPRM dziesięć umów na łączną kwotę ponad 155 tysięcy złotych. W 2014 doszły do tego jeszcze 32 tysiące złotych. 

Przedmiot zamówienia? W przypadku każdej z umów „zapewnienie obsługi technicznej podczas wizyty międzynarodowej”. Liczba umów ostatnio jednak spadła. Skąd zmiana? Słyszymy, że zmienił się premier i gości zagranicznych odwiedzających Polskę jest ostatnio mniej. – Obsługujemy tylko wizyty pierwszoplanowych postaci – tłumaczy pracownik BSC AV. Ubolewa że takich wizyt nie ma ostatnio wiele.  

 

Rząd kręci filmiki

 

Wiele pozycji jest związanych z produkcjami filmowymi. Na przykład Patrycjusz Bugajski „przygotowuje zamówione filmy od pomysłu do realizacji”. W 2013 roku podpisał z CIR umowę za ponad 15 tysięcy złotych. Przedmiot umowy? „Produkcja materiałów filmowych”. Bugajski nie chce mówić o szczegółach zlecenia. Milczenie tłumaczy „tajemnicą umowy pomiędzy nim a zleceniodawcą”. Teraz Bugajski przygotowuje krótkie filmy o Warszawie. Trzy razy mniej dostała firma Letemknow Sequence. Jej właściciel najpierw mówił o klauzuli poufności, później przyznał, że nakręcił dwa, trzy filmiki na Dzień Dziecka. A na koniec stwierdził: – Słaby klient, słabe stawki.  

Ponad 70 tysięcy w KPRM w 2013 i 2014 roku zarobiła firma Netizens za projektowanie materiałów graficznych i filmowych. Firma nie chce podać, jakie usługi wykonywała. – Nie zostaliśmy zobligowani do udzielania informacji. Prosimy o kontakt z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów – napisała do nas Agnieszka Gonera-Gierlotka. 

W marcu 2013 KPRM zapłacił firmie Dom Produkcyjny TV nieco ponad 4 tysiące złotych za nagrywanie sygnału i wypożyczenie promptera. – Chodziło o nagrywanie pewnych wypowiedzi, ale szczegółów nie mogę podać, bo podpisaliśmy papiery o zachowaniu poufności – mówi Piotr Chałupko. Równie niechętny do opowiadania jest przedstawiciel spółki Onoffmedia, która produkowała materiały na rzecz internetowej strony premiera. – To są tajemnice. Nie będę udzielał informacji – usłyszeliśmy. 

 

Doradca od wystroju wnętrz

 

Ciekawie wygląda inna sprawa. W grudniu 2013 roku Biuro Dyrektora Generalnego udzieliło wartego 11 tysięcy złotych zamówienia na „Koncepcję ujednolicenia wystroju wnętrz w pomieszczeniach reprezentacyjnych w budynku KPRM”. Zlecenie wykonywała Julia Anna Dzienisiewicz-Chodkowska. Dyrektor generalny musiał być zadowolony. Jak wynika z listy doradców i asystentów politycznych zatrudnionych w KPRM z 2014, Julia Dzienisiewicz-Chodkowska miesiąc po wykonaniu umowy została doradcą szefa Kancelarii Premiera.

Poniżej pliki do pobrania z rejestrem umów.  

 

Rejestr umów KPRM. Umowy od stycznia do listopada 2013 roku

Rejestr umów KPRM. Umowy od grudnia 2013 roku do czerwca 2014

Tagi: karol breguła, KPRM, wydatki, zestawienie, agnieszka burzyńska, olga wasilewska, michał maewski

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone