22 Czerwca 2015

Polityka
DSC1116.jpg
autor: Agnieszka Burzyńska

Prezydent Komorowski pała żądzą odwetu

  • pap201505211TM.jpg Andrzej Duda (P) i Bronisław Komorowski (L), podczas debaty w wirtualnym studiu TVN w Warszawie, 21 bm. Andrzej Duda wręczył prezydentowi flagę z logo PO. Ubiegający się o reelekcję prezydent Bronisław Komorowski i kandydat Prawa i Sprawiedliwości Andrze

– Przejechany, rozbity, wciąż roztrząsający porażkę i bez konkretnego pomysłu na siebie i swoją przyszłość – to zgodne opinie współpracowników ustępującego prezydenta Bronisława Komorowskiego. – Bronek nie może pozwolić sobie na całkowitą polityczną emeryturę, również ze względów prozaicznych, czyli finansowych. Poza tym pała żądzą odwetu. W końcu to nie była tylko przegrana. To było całkowite upokorzenie – precyzuje jeden z doradców.

 

Inne zajęcia niż polityka nie wchodzą w grę. Komorowski nie pójdzie drogą Aleksandra Kwaśniewskiego. Nie będzie objeżdżał świata z własnymi wykładami. Po pierwsze, nie ma takiego charakteru. Po drugie, nie zna języka. Na co może więc liczyć? – To zależy od tego, czy Platforma uzna, że Bronek jest obciążeniem, czy wartością dodaną – mówi jeden z polityków PO.

 

Na razie zdania są podzielone. Otoczenie premier Ewy Kopacz uważa, że Komorowski pociągnie partię na dno. Frakcja Grzegorza Schetyny przekonuje, że ustępujący prezydent jest atutem. – Im dalej od porażki, tym większa wartość Bronka – tłumaczy jeden ze zwolenników takiego scenariusza. – Grzesiek chciałby mieć Bronka w partii jako swojego wiernego sojusznika w wewnętrznych wojenkach – odpowiada przeciwnik takiego rozwiązania. Jakie są ewentualne opcje? Jest ich przede wszystkim niewiele. – Albo Senat, albo Sejm i jedynka w Warszawie. Będzie mógł wtedy wziąć odwet na Jarosławie Kaczyńskim i zmierzyć się z nim w stolicy. Pytanie, czy ma na to siły. Drugie pytanie, czy nie będzie to wyglądało śmiesznie. Z pewnych stanowisk powinno się po prostu odchodzić – ocenia parlamentarzysta PO.

 

Na początek jednak – i tu wszyscy są zgodni – Komorowski powinien otrząsnąć się po porażce. – On ciągle analizuje przyczyny tej katastrofy. Jest przekonany, że pokonał go Paweł Kukiz, a w dół pociągnęła PO – mówi współpracownik głowy państwa. Zupełnie innego zdania są doradcy szefowej rządu. Uważają, że to Komorowski zrezygnował z wygodnej polaryzacji PO kontra PiS i tym samym to on stworzył przestrzeń dla Kukiza. Do tego doszła fatalna kampania. I teraz to ustępujący prezydent ciągnie partię w dół.

 

Sam Komorowski, jak się dowiadujemy, planuje ofensywę medialną. Już wkrótce ma zacząć udzielać wywiadów, w których będzie wspierał PO.

 

Tagi: komorowski, plany, PO, wybory, prezydent, kopacz, schetyna, senat, sejm, warszawa, kukiz

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone