01 Lipca 2015

Polityka
DSC1116.jpg
autor: Agnieszka Burzyńska

Mocny Gowin, słaby Ziobro

  • pap201501310F9.jpg Prezes Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro (L), lider Sprawiedliwej Polski Jarosław Gowin (P) i prezes Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek (C) PAP/Radek Pietruszka

– Gowina prezes nie skrzywdzi. Uważa, że jest lojalny. Nawet zaczął mówić jak prawdziwy PiS-owiec. Zajdzie wysoko w nowym rozdaniu. A co do Ziobry? Żadnego znaczącego stanowiska nie dostanie. Pytanie, czy znajdzie się dla niego miejsce na liście wyborczej – mówi współpracownik Jarosława Kaczyńskiego.

 

Rozmawiamy o przyszłości sejmowego klubu Zjednoczona Prawica. Tworzą go politycy z Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry i  Polski Razem Jarosława Gowina. Rok temu PiS, SP i Polska Razem zawarły porozumienie. Zgodnie z nim przedstawiciele dwóch mniejszych partii dostaną na listach tak zwane miejsca biorące.

 

– Tyle, że okoliczności drastycznie się zmieniły. Wtedy Jarosław był słabszy. Dziś jest silny. Może chcieć renegocjować umowę. Po co ma pomagać zdrajcom? – Polityk PiS mówiąc o zdrajcach ma na myśli kolegów z Solidarnej Polski: Zbigniewa Ziobrę, Beatę Kempę, Arkadiusza Mularczyka. O Gowinie wyraża się cieplej. Ziobrę widzi co najwyżej w Senacie.

 

Takich opinii w PiS-ie jest  więcej. Nie wszyscy są jednak zwolennikami wewnętrznych rozgrywek przed zakończeniem batalii o parlament.  – Nie będziemy robić zamieszania przed wyborami. Będziemy przestrzegać umowy. Awantura między nami nie jest nam potrzebna – twierdzi z kolei inny współpracownik Jarosława Kaczyńskiego. – Pani redaktor. Nie ma co się śpieszyć – po wyborach przyjdzie czas na wewnętrzne porządki . W konsumowaniu przystawek Jarosław ma w końcu spore doświadczenie. A o konkretnym stanowisku dla Gowina na razie nie mówmy – wyjaśnia mój kolejny rozmówca.

 

– Za wcześnie na dzielenie skóry na niedźwiedziu, skoro niedźwiedź wciąż chodzi po Warszawie – dodaje jego kolega. – A co z Jackiem Kurskim? – dopytuję. – Jacek, jak to Jacek, znów wdał się w jakąś obyczajówkę. Prezes tego bardzo nie lubi.  Ale Kura jest lubiany, koledzy nie pozwolą go skrzywdzić. Dla niego miejsce na liście pewnie się znajdzie. 

Tagi: kaczyński, gowin, ziobro, porozumienie, pis

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone