25 Lipca 2016

Polityka
luka2.png
autor: Łukasz Pawelski

Ludzie Balazsza biorą władzę w TVP

  • Artur-Balazs....jpg To Artur Balazs i jego ludzie rządzą informacją w TVP.

Kim jest Artur Balazs?

W 1980 roku był współzałożycielem szczecińskich struktur NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych. Wchodził w skład komitetu strajkowego protestu w Ustrzykach Dolnych. W stanie wojennym został internowany. Przetrzymywano go w Goleniowie. W Lipcu 1982 roku został wypuszczony z miejsca internowania. Nie na długo, ponieważ dwa miesiące później został aresztowany pod zarzutem wydawania nielegalnego czasopisma „Solidarność Wiejska”. Uczestniczył w obradach okrągłego stołu. W rządzie Tadeusza Mazowieckiego pełnił funkcję ministra ds. warunków życia na wsi. W gabinecie Jana Olszewskiego był ministrem do spraw kontaktów politycznych. Wreszcie, był ministrem rolnictwa w rządzie Jerzego Buzka. W 1997 roku przyczynił się do powstania Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego, które przystąpiło do Akcji Wyborczej Solidarność. Z listy Platformy Obywatelskiej został posłem na sejm IV Kadencji.

W styczniu 2006 roku objął stanowisko doradcy Samoobrony. To on reprezentował partię Andrzeja Leppera w rozmowach koalicyjnych z Prawem i Sprawiedliwością. Był też uważany za głównego architekta porozumienia z partią Jarosława Kaczyńskiego. W 2007 miał zostać liderem listy wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w Koszalinie. Jego kariera polityczna została zahamowana przez publikację tygodnika „Wprost”. Według tygodnika w 1979 r. był skazany prawomocnym wyrokiem na karę więzienia i grzywny za paserstwo. Od czasu tej publikacji Balazs oficjalnie pozostaje poza politką. Faktycznie jego władza jest niemniejsza niż w czasach, gdy był konstytucyjnym ministrem. Wciąż jest bardzo mało osób, które są w stanie odmówić prośbie, nawet telefonicznej, „króla Artura”, jak żartobliwie bywa nazywany. – On jest jak Wielka Brytania, nie ma przyjaciół, tylko interesy – opowiada jeden z dawnych współpracowników i przytacza ciekawą historię. W 2008 roku Balazs pomógł byłym politykom LPR zawrzeć sojusz z resztkami po Samoobronie i odsunąć PiS od władzy w TVP. Nie przeszkodziło mu to rok później odsunąć ów LPR, łącząc w egzotycznym sojuszu PiS-SLD i wspomnianych byłych polityków Samoobrony. W zamian za swoje usługi Balazs dostawał m.in. korzystne dla siebie nominacje w TVP. Gdy na początku lutego 2009 r. prezes TVP Piotr Farfał niechcący odwołał wspomnianego Piotra Lichotę ze stanowiska dyrektora TVP Szczecin, to w ciągu kilku godzin musiał przeboleć medialną wtopę i go przywróć. Nikt nie potrafił powiedzieć, dlaczego Lichota został odwołany i dlaczego błyskawicznie przywrócony, bez względu na koszty medialne. A była to właśnie typowa prośba Artura Balazsa. A jego prośbom po prostu się nie odmawia.

Do polityki próbował wrócić w 2011 roku. Kandydował z list własnego komitetu wyborczego na urząd Senatora. Pomimo uzyskania 41 tys. głosów nie zdobył mandatu. Od 2014 roku jest związany z obozem politycznym Jarosława Gowina, a za jego pośrednictwem jest obecnie koalicjantem PiS. W struktury Polski Razem włączyło się reaktywowane przez Balazsa Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe. W 2005 roku został odznaczony przez Aleksandra Kwaśniewskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Nie było to jedyne odznaczenie Balzsa od Prezydenta RP. W 2012 roku Bronisław Komorowski odznaczył go Krzyżem Wolności i Solidarności. Prywatnie Balazs jest właścicielem gospodarstwa rolnego o powierzchni 270 ha, które prowadzi razem z żoną.

 

Niespotykanie medialny człowiek

Balazs dba o to, aby mieć przychylnych sobie dziennikarzy w mediach publicznych. Gdy do władzy w TVP doszli ludzie LPR na przełomie 2008 i 2009 r., to wymietli wszystkich ludzi kojarzonych z PiS (m.in. Patrycję Kotecką – Ziobro, Anitę Gargas), za wyjątkiem szefa Panoramy – Jacka Karnowskiego (dziś redaktor naczelny tygodnika „W sieci”). I stało się to właśnie na prośbę Balazsa.

Do ekipy Balazsa w TVP należy wspomniany już Piotr Lichota, który kilka dni temu został szefem TVP Info. Lichota był wieloletnim pracownikiem szczecińskich mediów. Był korespondentem RMF FM oraz szefem prywatnej telewizji „Gryf”. W 2006 objął stanowisko dyrektora TVP Szczecin. Po odejściu z telewizji, w 2011 roku (władzę w TVP przejęła koalicja PO-PSL-SLD), pracował w miejskim przedsiębiorstwie Nieruchomości i Opłat Lokalnych oraz fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej. Właśnie w tej fundacji aktywnie działał Balazs. Wraz z dojściem PiS (i Jarosława Gowina) do władzy Lichota powrócił do TVP. Zyskał renomę, jako sprawny realizatora linii politycznej. Jego główną zaletą jest to, że nie jest o nim głośno, jak w wypadku szefowej „Wiadomości TVP” Marzeny Paczuskiej. A to jest m.in.  zasługa Balazsa, który posiada świetne kontakty w tzw. salonowych mediach. Od stycznia 2016 roku Lichota był szefem Panoramy TVP 2. Teraz będzie podlegała mu całodobowa stacja telewizyjna.

Kolejnym protegowanym Balazsa w TVP jest Beata Jakoniuk-Wojcieszak. Jest ona obecna w telewizji publicznej od przeszło 20 lat. Dzięki poparciu lidera Samoobrony – Andrzeja Leppera została szefem TVP 3. Funkcję tę pełniła od sierpnia 2007 roku do grudnia 2008. Została zwolniona przez Piotra Farfała, ale powróciła wraz z jego odwołaniem. Z uznaniem wypowiadała się o niej Urszula Pasławska, która była z ramienia PSL wiceministrem Skarbu Państwa w latach 2012-2015.

 

Szara eminencja

Artur Balazs zawdzięcza swoją władzę umiejętności trzymania się w cieniu, z jednoczesnym prowadzeniem aktywnej polityki w kuluarach. – W trakcie naszych rządów, gdzieś w 2003 r., jako opozycyjny polityk, potrafił dzwonić do mnie i zażądać zmiany decyzji kadrowej w jednej z agencji skarbu państwa – opowiada jeden z polityków SLD. - Gdy mu odmówiłem zaczęli dzwonić do mnie…hierachowie kościelni z tą samą propozycją, a na końcu miałem jeszcze niespodziwane kłopoty u siebie w partii – dodaje.

Balazs doskonale opanował sztukę kierowania instytucjami z tylnego siedzenia. Jest człowiekiem, który potrafi połączyć wodę z ogniem. Sam o tym chętnie mówi. Jak pisze na swojej oficjalnej stronie, „Najważniejsi polscy politycy uważają go [przypis red.] za jednego z najzdolniejszych i najwybitniejszych polityków w Polsce. (…) Niewiele jest w Polsce osób, o których politycy z różnych stron sceny politycznej mówią w klimacie serdeczności, podziwu i sympatii.” Sam Artur Balazs wśród swoich znajomych i osób darzących go uznaniem wymienia Aleksandra Kwaśniewskiego, Jerzego Buzka czy Jarosława Kaczyńskiego.

Teraz umacnia się w mediach publicznych. Czy wykorzysta je do powrotu do wielkiej polityki? Wiele wskazuje, że tak.

Tagi: artur balazs, tvp, jacek kurski, tvp info, tai, mariusz pilis, piotr lichota

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone