23 Czerwca 2016

Polityka
K48l.jpg
autor: Redakcja

Konflikt interesów w Ministerstwie Zdrowia?

  • Krzysiuuuu-Landa.jpg Wiceminister Krzysztof Łanda do niedawna był wspólnikiem spółek, które będą jednym z beneficjentów przesunięcia środków publicznych.

Wiceminister Zdrowia Krzysztof Łanda odpowiedzialny za politykę refundacji leków chce zmienić zasady finansowania świadczeń kardiologicznych. Beneficjentem zmian będą spółki, które do niedawna należały do Ministra Łandy. Strumień pieniędzy zacznie płynąć w kierunku dotychczasowej działalności Pana Ministra.

 

Interesy ministra Krzysztofa Łandy

Decyzję o obniżce taryf szpitalnych ogłosiła Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Analitycy tej rządowej agencji pracują na podstawie wytycznych oceny technologii medycznych (HTA). Jeszcze niedawno w skład zespołu ekspertów ds. wytycznych HTA wchodził obecny wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. Wiceminister był też do niedawna wspólnikiem spółki HTA Audit, której przedmiotem działalności jest „ocena jakości opracowań klinicznych oraz ekonomicznych w dziedzinie ochrony zdrowia”. Krzysztof Łanda jest także byłym udziałowcem spółki Medinvest Scanner sp. z o.o.. Oficjalnym hasłem Medinvest Scanner jest „We connect money with innovation – for people”. Obecnie Pan Minister decyduje o refundacji poszczególnych leków. Jest to możliwe bowiem sprawuje nadzór nad departamentem Polityki Lekowej i Farmacji oraz Analiz i Strategii. Oficjalnie minister Łanda nie posiada żadnego majątku. W poprzednim roku miał nie osiągnąć żadnych dochodów z prowadzonej działalności. Ponieważ wszystkie pełnione przez niego funkcje były sprawowane nieodpłatnie. Fundacja, której fundatorem jest sam minister Łanda „Watch Health Care” miała otrzymywać pieniądze od koncernów farmaceutycznych na organizację seminariów i konferencji naukowych. Seminaria te miały dotyczyć innowacji w onkologii.

 

Uzasadnione cięcia?

W wywiadzie dla „Dziennika Bałtyckiego” Krzysztof Łanda, wiceminister zdrowia stwierdził – Jestem przekonany, że kardiologia interwencyjna nawet z obniżoną wyceną będzie tak samo efektywna, jak była. Zdaniem Pana Ministra poziom refundacji procedur medycznych nie ma żadnego wpływu na ich efektywność. Środki ze szpitalnictwa mają zostać przesunięte na finansowanie refundacji innowacyjnych leków. Tymczasem Polska na utrzymanie szpitali, personelu i sprzętu przeznacza zaledwie 10% ogólnego budżetu ochrony zdrowia. Na zachodzie Europy jest to aż 20%. Zmniejszenie środków grozi kompletną zapaścią i tak już zadłużonych szpitali. Ma to polegać na nowej wycenie procedur kardiologicznych. Obniżka wyceny świadczeń ma wynieść od 30% do 60%. Środki ze szpitali mają umożliwić refundację większej liczby leków innowacyjnych. Pod naciskiem różnych grup wpływu w Polsce zmierza się do refundacji farmaceutyków, które nie są potwierdzone testami na efektywność. Najlepszym tego przykładem jest onkologia, która została zasilona olbrzymią ilością leków określanych mianem innowacyjnych. Tymczasem według rocznika GUS dotyczącego demografii zawarto informacje, że w ubiegłym roku odnotowano wzrost umieralności z powodu nowotworów.

 

Oszczędności kosztem pacjentów

Nowe niższe wyceny świadczeń kardiologicznych miałyby obowiązywać już w lipcu. Jak wyglądałyby w praktyce? Za inwazyjne leczenie zawału serca Narodowy Fundusz Zdrowia płaciłby nie 13 tys. zł jak obecnie ale 10 tys. zł. To jednak tylko przykład bo średnie przeceny sięgać mają nawet 30-40 proc. Według lekarzy obniżki te doprowadzą do limitów na leczenie i odsyłania ludzi do kolejek. Pokazują też statystyki i swoje wyliczenia, o których szefostwo resortu zdrowia słyszeć nie chce. Pod koniec kwietnia Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji [nad którą nadzór sprawuje Minister Krzysztof Łanda opublikowała projekt wyceny wybranych świadczeń gwarantowanych dot. kardiologii. W przypadku niektórych procedur obniżki mają sięgać rekordowych 60 proc.. Przeciwko takim planom zaprotestowali Polscy kardiolodzy, zrzeszeni w Polskim Towarzystwie Kardiologicznym. - Zaproponowane w projekcie drastyczne obniżenie taryf dla większości procedur kardiologii inwazyjnej, w tym leczenia interwencyjnego ostrych zespołów wieńcowych, odbiega w sposób rażący od rzeczywistych kosztów – poinformowali lekarze w swoim oświadczeniu, zaznaczając, że: „w ostatnich 15 latach, dzięki inicjatywie, zaangażowaniu i poświęceniu całego środowiska kardiologicznego, wsparciu Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia oraz władz lokalnych rozwinięto w Polsce modelowy na skalę Europy i Świata system leczenia zawału serca oparty o sieć ponad 150 ośrodków kardiologii inwazyjnej pełniących całodobowe dyżury hemodynamiczne dla pacjentów z ostrymi zespołami wieńcowymi”.

 

Zaprzepaszczone dziedzictwo Zbigniewa Religi?

Lekarze w swoich apelach podkreślają również, że planowana zmiana wycen odbije się również na warunkach zatrudnienia i rozwoju młodych lekarzy kardiologów, którzy już dziś wybierają pracę zagranicą. Anna Prokop-Staszecka, dyrektor szpitala Jana Pawła II w Krakowie (największej placówce kardiologicznej na południu Polski) w rozmowie z radiem RMF FM wyliczyła, że jej placówka na nowych wycenach straci 19,5 mln zł. – To byłby dramat. Szpitale publiczne, jeśli nie zostanie podniesiona wycena innych usług, zaczną dołować – przekonywała Prokop-Staszecka. Choroby układu sercowo-naczyniowego są przyczyną ok. 50 proc. zgonów w Polsce. Co piąty umiera z powodu zawału serca a w najbliższych 5-10 latach przewiduje się, że na skutek starzenia się społeczeństwa liczba pacjentów hospitalizowanych z powodu zawału wzrośnie o ok. 20 proc. Dziwi dlaczego tak szybko zapomniano o pracy jaką włożył w rozwój kardiologii były Minister Zdrowia Zbigniew Religa. Według raportu sporządzonego przez konsorcjum EuroDRG wyceny procedur kardiologii interwencyjnej w Polsce już jest najniższy w porównaniu do innych krajów europejskich. W przypadku niektórych zabiegów refundowanie jest dwukrotnie niższe niż w Holandii, Szwecji czy Wielkiej Brytanii. Leczenie pacjenta z zawałem i niewydolnością serca oraz powikłaniami krwotocznymi w Polsce jest refundowane w stopniu czterokrotnie niższym niż w Irlandii. Podobnie wyglądają problemy z refundacją leczenia pacjentów z niepowikłanym zawałem serca. Lekarze wskazują też na zależność między umieralnością a obniżką wycen i ostrzegają resort przed kolejnymi cięciami.

Tagi: ministerstwo zdrowia, łanda,

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone