29 Maja 2015

Polityka
DSC1212.jpg
autor: Michał Majewski

Euforia Kaczyńskiego

  • 22Instant25022.jpg

Jarosław Kaczyński jest w euforii po zwycięstwie Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Chce iść na jesieni po samodzielne rządy w Polsce. 

 

Polityk, który kilka razy w ostatnich dniach widział się z liderem Prawa i Sprawiedliwości: - Prezes jest w euforycznym nastroju. Z zakulisowych rozmów z nim wynika wyraźnie, że to siebie obsadza w roli przyszłego premiera. Nie któregoś ze współpracowników, jak plotkują dziennikarze.

 

Skąd taki wniosek? Ten sam rozmówca: To daje się wyczuć, gdy rozmowa schodzi na zadania, z którymi będzie musiał się zmierzyć przyszły gabinet szefa rządu. Prezesowi zależy na czymś jeszcze. Na tym, by rządzić samodzielnie, czyli, żeby żadna koalicja z Kukizem, czy PSL-em nie była potrzebna. 

 

Nastrój prezesa jest tak dobry, że podobno przełknął nawet wolę Beaty Szydło, która zdecydowała, że chce być szefem Kancelarii Prezydenta Dudy. Współpracownik Kaczyńskiego: - Nie jest, oczywiście, z tego zadowolony, bo Szydło, opromieniona sukcesem organizacyjnym kampanii prezydenckiej, przydałaby się PiS-owi w wyborczej batalii o Sejm i Senat. Ale prezes jest w tak euforycznym nastroju, że przełknął tę pigułkę. 

 

Widać, że Kaczyński ma dość precyzyjnie zaplanowane działania na najbliższe miesiące. Chce, by na pierwszej linii frontu stał prezydent Duda, którego prezes określił w wywiadzie TV Republika „centralną postacią polskiej polityki”. Ze swymi zapowiedziami zakończenia „wojny polsko-polskiej”, ma dać prawicy otwarcie na nowy, dotąd niedostępny, elektorat środka. Widać, że Kaczyński nie chce iść do władzy sam. Mówi o „ekipie”, „drużynie” i zapewne znajdą się w tym teamie postaci o łagodniejszych poglądach, jak profesor Piotr Gliński. To ma zdjąć z PiS-u odium ugrupowania unurzanego w spiskowe teorie i radykalizm. Warto zauważyć, że Kaczyński w wywiadzie dla Republiki nie chciał mówić o kwestiach Smoleńska. Tłumaczył, że sprawa zbyt silnie dotyka jego osobistych emocji. Chętniej mówił o gospodarce - tu swoją drogą widać, że lider PiS jest po licznych rozmowach z ekspertami zajmującymi się ekonomią. Kaczyński, o tematach takich jak banki i inwestycje zagraniczne, wypowiada się z dużo większą swobodą, niż jeszcze kilka lat temu. Wniosek jest dość prosty; PiS jest chyba w najlepszej sytuacji w swej kilkunastoletniej historii. Największy konkurent, czyli Platforma Obywatelska, jest jak ryba rzucona na piasek. Miota się, rzuca i nie ma pomysłu, jak wrócić do wody. Wygląda na to, że PiS może przegrać, tylko przewracając się o własne nogi.

Tagi: Andrzej Duda, wybory prezydenckie, jarosław kaczyński, wybory parlamentarne, kampania

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone