13 Stycznia 2016

Nasze śledztwa
DSC1212.jpg
autor: Michał Majewski

Prokuratura wysłana do dyplomacji

  • eadoslaw-sikorski.jpg Radosław Sikorski PAP/EPA.

Zawiadomienia do prokuratury, urzędu skarbowego – to rekomendacje dla szefa MSZ od kontrolerów, którzy badali sytuację w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych – ustaliły Kulisy24.com. 

 

 

W kilku tekstach w zeszłym roku opisaliśmy patologie panujące w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. To finansowana z budżetu placówka, która winna doradzać instytucjom państwowym w sprawach zagranicznych. Za czasów ministrowania Radka Sikorskiego PISM przeobraził się w podmiot prowadzący nieczytelną politykę na pograniczu spraw zagranicznych, lobbingu i biznesu. Instytutem kierował wtedy Marcin Zaborowski, a szefem rady był Jan Krzysztof Bielecki. 

 

PISM – o czym publicznie nie informował – dostawał duże pieniądze od zagranicznych koncernów zainteresowanych inwestycjami w Polsce, a potem wykonywał opracowania dotyczące wybranych dziedzin. Ponad pół miliona złotych popłynęło na przykład od francuskiej Arevy, która jest zainteresowana projektem jądrowym w Polsce. Budzi ogromne wątpliwości, że państwowa instytucja, doradzająca polskiemu rządowi, za opracowania dotyczące strategicznych decyzji brała pieniądze. Brała je po cichu i od firmy, która jest zainteresowana przetargiem. Takich przypadków było więcej. Między innymi PISM dostawał pieniądze od jednego z amerykańskich koncernów zainteresowanych udziałem w projekcie tarczy antyrakietowej. 

 

Z kolei fundacja, która była córką PISM, organizowała zamknięte i płatne spotkania dla biznesu w hotelu w Juracie. W trakcie tych spotkań biznesmeni mieli okazję do dyskretnych, zakulisowych rozmów z politykami. Po naszych tekstach poprzedni szef MSZ, Grzegorz Schetyna, zlecił kontrolę w instytucie. Dziś jej wyniki, jak się dowiedzieliśmy, są na biurku ministra Witolda Waszczykowskiego. 

 

Kontrolerzy rekomendują przekazanie zawiadomień do prokuratury, urzędu skarbowego i rzecznika dyscypliny finansów publicznych. Działalność PISM pod kierownictwem dyrektora Zaborowskiego została oceniona negatywnie, a kontrolerzy dopatrzyli się licznych nieprawidłowości i uchybień.  

 

Potwierdziły się tezy naszych tekstów. Chodzi o prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie pokrywającym się z działalnością PISM. Instytut prowadził „badania naukowe” jako działalność biznesową na zlecenie podmiotów prywatnych, bez rejestracji tego w systemie. Nierzetelności dotyczą sprawozdań finansowych przy wykorzystywaniu dotacji z MSZ, ale też deklaracji podatkowych. Kierownictwo instytutu, jak wykazali kontrolerzy, dokonywało swobodnych zmian w rocznych planach finansowych instytucji, bez upoważnień Ministerstwa Spraw Zagranicznych. 

 

 

Wskazanych zostało aż 20 zaleceń naprawczych – 17 dla PISM i 3 dla komórek organizacyjnych resortu spraw zagranicznych. Głównie chodzi o zaprzestanie dwuznacznej działalności gospodarczej, lepszy nadzór i stworzenie na nowo misji PISM. Instytut od odejścia Marcina Zaborowskiego, czyli od wiosny zeszłego roku, nie ma szefa. Latem 2015 konkurs na dyrektora wygrał Sławomir Dębski. Został on usunięty ze stanowiska szefa PISM w kwietniu 2010 roku przez duet Radek Sikorski–Jan Krzysztof Bielecki, który domagał się właśnie „ekonomizacji” działań placówki, na co Dębski nie chciał przystać. Jednak wówczas, po wygraniu konkursu, nie objął. Kandydaturę eksperta, z dobrymi notowaniami w PiS i PO, u premier Kopacz mieli blokować właśnie Sikorski i Bielecki. Rozpisano więc ponowny konkurs. Wedle naszych informacji ponownie wygrał go Dębski. Jego kandydatura czeka teraz na akceptację premier Szydło i ministra Waszczykowskiego.

Tagi: PISM, sikorski, bielecki, waszczykowski, kopacz, schetyna, MSZ, zaborowski, michał majewski

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone