22 Czerwca 2017

Nasze śledztwa
autor: Łukasz Pawelski

Prezes bez zarzutu

  • Malgorzata-Kluziak (2).jpg

Do Prokuratury Rejonowej dla Warszawy-Woli wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie SSO Małgorzatę Kluziak. Zawiadomienie dotyczyło możliwego przekroczenia uprawnień przez Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie, która rozwiązała umowę z jednym z biegłych. Nie byłoby w tym nic dziwnego i nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że jak twierdzi sam biegły, do rozwiązania umowy doszło w sposób sprzeczny z prawem, a on sam został zwolniony za to, że nie godził się, aby wpływano merytorycznie na treść jego opinii.

 

Historia Pana Romana

Pan Roman Kurman związany jest z wymiarem sprawiedliwości od 1978 roku. Przez wiele lat pracował jako pedagog diagnosta w RODK (Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno Konsultacyjnym) obecnie OZSS w Warszawie przy ulicy Zwierzynieckiej. Przez cały okres swojego zatrudnienia uzyskiwał wysokie oceny efektów pracy. Pan Roman przez wiele lat pełnił funkcję kierownika Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Warszawie gdzie zawsze otrzymywał wysokie oceny swojej pracy. Jak podkreśla do zwolnienia jego osoby doszło w wyniku wewnętrznych gier i prób sprawowania kontroli nad biegłymi przez osoby administracyjnie postawione nad nimi.

 

Pismem z dnia 24 kwietnia 2017 roku Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie rozwiązała z Romanem Kurman umowę o pracę. Jako przyczynę wypowiedzenia wskazano naruszenie podstawowych obowiązków służbowych polegających na zaniechaniu czynności związanych ze stawiennictwem w sądzie i złożeniu opinii ustnej uzupełniającej na rozprawie w dniu 15 lutego 2017 roku oraz wprowadzenie w błąd pracownika sekretariatu dotyczące usprawiedliwienia niestawiennictwa w sądzie z uwagi na kolizję terminu rozprawy z prowadzonymi badaniami OZSS. „To nieprawda. Nie mogłem wówczas być na rozprawie, ponieważ na zwolnieniu przebywała osoba, z którą sporządzałem opinię. Sporządzaliśmy ją wspólnie i tak powinniśmy być przesłuchiwani. Moje stawiennictwo na rozprawie nie spowodowałoby, że rozprawa miałaby się odbyć, o czym informowałem swoich przełożonych” – twierdzi Pan Roman. „Zarzucono mi, że przejawiam lekceważącą postawę wobec kierownika Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów, w którym pracowałem. To też nie prawda. Ja zwyczajnie nie pozwalałem, żeby kierownik ingerował w treść moich opinii i nie chodzi o błędy stylistyczne czy interpunkcyjne. Próbowano ingerować w treść merytoryczną na co nie mogłem zdecydowanie pozwolić. Za to spotkała mnie nagroda w postaci zwolnienia z pracy przez samą Prezes Sądu Okręgowego Małgorzatę Kluziak” - podsumowuje Pan Roman.

 

Po sprawiedliwość do prokuratury

Pan Roman postanowił walczyć o sprawiedliwość nie tylko przed sądem, ale także przed prokuraturą. W związku z tym, że w jego ocenie Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie podała nieprawdziwe okoliczności związane z jego zwolnieniem postanowił złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Prezes Małgorzatę Kluziak. Zawiadomienie skierował do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która według jego oceny powinna zająć się sprawą. Wszystko dlatego, że w zawiadomieniu jako osobę która popełniła zarzucany czyn wskazano Małgorzatę Kluziak – Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie. W zawiadomieniu Pan Roman Kurman wskazał okoliczności, które jego zdaniem budzą poważne wątpliwości. Do tego zgłosił wnioski dowodowe w postaci przesłuchania świadków oraz dokumentów w tym akt osobowych. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej dla Warszawy-Woli w Warszawie, gdzie została skierowana do referatu prokurator Elżbiety Karwowskiej i została zarejestrowana pod sygn. akt „PR 1 Ds. 542.2017.1”.

 

Zawiadomienie wskazywało wnioski dowodowe, jakie to prokurator rozpoznająca treść pisma powinna dla zachowania transparentności przeprowadzić. Mimo to prokurator Elżbieta Karwowska zignorowała je i wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków oraz przekroczenia uprawnień przez prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie. Pani prokurator odmówiła wszczęcia postępowania jedynie na podstawie treści zawiadomienia. W sprawie nie przesłuchano nawet samego zawiadamiającego. Według Pani prokurator „Samo dokonanie niewłaściwej czy krzywdzącej oceny [pracownika przez Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie – przypis red.] (…) nie oznacza jeszcze, że doszło do popełnienia przestępstwa.”. Trudno się z Panią prokurator nie zgodzić i nie podkreślić, że to właśnie postępowanie, które powinna zainicjować powinno ocenić czy w sprawie doszło do przekroczenia uprawnień przez Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie. Pani Prokurator nie oszczędziła też złośliwości pod adresem zawiadamiającego stwierdzając, że „uprawnienie do złożenia zawiadomienia o przestępstwie nie może być nadużywane, jako swego rodzaju szybsza ścieżka do osiągnięcia celu, którym powinien być realizowany na drodze postępowania sądowego.”.

 

W międzyczasie Pan Roman zwrócił się do Prokuratury Okręgowej w Warszawie o objęcie nadzorem zainicjowanego postępowania. Równocześnie zwrócił się o objęcie nadzorem przez Ministra Sprawiedliwości postępowania sądowego przeciwko Prezesowi Sądu Okręgowego w Warszawie o uznanie wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne. Pismem z dnia 24 maja 2017 roku Ministerstwo Sprawiedliwości, a dokładniej Departament Nadzoru Administracyjnego poinformował, ze przepisy obecnie obowiązujące nie uprawniają Ministra Sprawiedliwości do wkraczania nadzorem w dziedzinę, w której sędziowie są niezawiśli. Tak więc Pan Roman został na placu boju sam, chociaż przez dziesiątki lat pełnił funkcję biegłego sądowego. Teraz o swoje prawa pracownicze, które miała naruszyć Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie przyjdzie mu walczyć przed innym sądem i to zapewne podległym organizacyjnie Sądowi Okręgowemu w Warszawie.

 

Bohaterzy sprawy

Prezes Sądu Okręgowego – Małgorzata Kluziak całkiem niedawno ferowała takie wypowiedzi jak „sądy potrzebują większej autonomii”. Po tym jak prawicowe media zlustrowały ojca sędziego Andrzeja Sterkowicza, który wkrótce zmarł na zawał serca, Prezes Sądu Okręgowego wraz z innymi sędziami podpisała się pod listem skierowanym do Ministra Sprawiedliwości, od którego domagano się reakcji. W liście tym możemy przeczytać, że: „Środowisko sędziowskie jest zaniepokojone powtarzającymi się personalnymi atakami na Sędziów oraz ich rodziny, które od pewnego czasu coraz częściej pojawiają się zarówno w mediach jak i wystąpieniach polityków. Jest to tym bardziej oburzające, gdy tego typu wypowiedzi przedstawiane są przez podmioty będące stronami postępowań sądowych, a zatem z jednoznacznym zamiarem instrumentalnego wywarcia wpływu na wynik postępowań”. Pani Prokurator Elżbieta Karwowska odmówiła nam udzielenia komentarza w niniejszej sprawie, odsyłając do Prokuratora Rejonowego, którego sekretariat odesłał nas do rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Co prawda, można przyjść na spotkanie z Panią Prokurator Rejonową dla Warszawy-Woli, ale Pani Prokurator nie udziela wywiadów.

 

Zainteresowało nas oświadczenie majątkowe Pani Prokurator Elżbiety Karwowskiej umieszczone na stronie Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W oświadczeniu z 2016 roku Pani prokurator wykazała, że oprócz 48 metrowego mieszkania posiada oszczędności w wysokości około 540,66 złotych... To według stanu konta Pani Prokurator na dzień 31 grudnia 2015 roku. Zarobki prokuratorów wahają się w przedziale od 90 tys. złotych do nawet 230 tys. złotych rocznie…

 

W odpowiedzi na nasze pytania sekcja prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie poinformowała, że Pani Prezes Małgorzata Kluziak nie otrzymała informacji na temat toczącego się postępowania z zawiadomienia Romana Kurman. Pani Prezes nie wiadomo też o żadnych połączeniach telefonicznych pomiędzy gabinetem Prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie a Prokuraturą Rejonową dla Warszawy-Woli w Warszawie. Pani Prezes nie odbywała żadnych rozmów z Prokuratorem Rejonowym na temat tej i żadnej innej sprawy.

 

Na serię naszych pytań skierowanych do Prokuratury Rejonowej dla Warszawy-Woli w Warszawie otrzymaliśmy odpowiedź, że w sprawie z zawiadomienia Pana Romana Kurman postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa zostało wydane z uwagi na brak znamion czynu zabronionego. Decyzja w sprawie została podjęta przez prokuratora referenta, niezależnie i samodzielnie po dokonaniu wnikliwej analizy złożonego zawiadomienia. Nadmieniono też, że postanowienie nie jest prawomocne. Tak odniesiono się do pytań między innymi o to, jakie czynności przeprowadzono w niniejszej sprawie…

 

Podsumowanie

            Nie jest to pierwszy przypadek, gdy wobec Sądu Okręgowego w Warszawie formułowane są zarzuty o naruszenie przepisów prawa pracy. O tym jak to wygląda w stosunku do innych grup zawodowych poinformujemy w następnych artykułach podobnie jak o realiach pracy w OZSS i rzetelności opinii wykorzystywanych przed Sądem Okręgowym w Warszawie, które nie raz decydują o tym, któremu rodzicu odebrać prawa rodzicielskie, czy któremu powierzyć opiekę nad dzieckiem.

Tagi: małgorzata kluziak, elżbieta karwowska, sąd okręgowy, prokuratura rejonowa warszawa-wola, prkuratura okręgowa, ozss, sędzia, prokurator, prezes sądu

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone