21 Stycznia 2016

Gospodarka
K48l.jpg
autor: Redakcja

Ukraiński pracownik

  • pap-20131208-0BJ.jpg PAP/Paweł Supernak

On ma trzydzieści kilka lat, pracuje w rolnictwie, najczęściej jako pomocniczy robotnik polowy. Ona jest w podobnym wieku. Najczęściej znajduje pracę jako pomoc domowa. To obraz statystycznych pracowników pochodzących z Ukrainy. Obywatele tego kraju to coraz liczniejsza grupa na polskim rynku pracy.

 

 

Jeśli chodzi o liczbę zezwoleń dla wszystkich cudzoziemców, 73 procent takich dokumentów wydawanych jest właśnie Ukraińcom. To dane z pierwszej połowy 2015 roku. Dla porównania, w 2014 było to 60 procent, w 2013 – 52%, 2011 – 46%, 2009 – 32%.

 

Jeśli chodzi o zatrudnienie na podstawie oświadczeń, to Ukraińcy stanowią aż 98 procent wszystkich uprawnionych do skorzystania z tej ścieżki. Owe oświadczenia to po prostu deklaracje pracodawców składane w powiatowych urzędach pracy o tym, że zamierzają zatrudnić daną osobę po jej przyjeździe do Polski. Z takiej uproszczonej procedury oprócz Ukraińców mogą skorzystać Rosjanie, Białorusini, Gruzini oraz obywatele Mołdowy i Armenii. Do października 2015 roku złożono ponad 650 tysięcy oświadczeń. Dla porównania, w 2014 było to nieco ponad 370 tysięcy, a w 2009 zaledwie 170 tysięcy.

 

Co robią w Polsce?

 

Te wzrastające gwałtownie liczby wynikają przede wszystkim z sytuacji wewnętrznej na Ukrainie. Co dokładnie przybysze stamtąd robią w Polsce? Ci, którzy pracują na podstawie oświadczeń, to najczęściej pomocniczy robotnicy polowi. Na dalszych miejscach według danych Ministerstwa Pracy znajdują się: pomocniczy robotnik w gospodarstwie sadowniczym,  pomocniczy robotnik budowlany, pozostali pracownicy wykonujący prace proste gdzie indziej niesklasyfikowani, robotnik gospodarczy, pakowacz ręczny, pozostali robotnicy wykonujący prace proste w przemyśle, magazynier, kierowca samochodu ciężarowego, pomocniczy robotnik w przemyśle przetwórczym. Wśród najbardziej popularnych zawodów, dla których wydawano zezwolenia na pracę cudzoziemca w okresie od stycznia do listopada 2015 r., znalazły się: pomoce domowe, tynkarze, kierowcy ciągnika siodłowego, kierowcy samochodu ciężarowego, zbrojarze, spawacze, pracownicy do prac prostych gdzie indziej niesklasyfikowani, rozbieracze-wykrawacze, glazurnicy i przedstawiciele handlowi.

 

Tu należy zaznaczyć, że  pracowników zatrudnionych na podstawie zezwoleń jest dużo mniej niż tych zatrudnionych na podstawie oświadczeń. Dla porównania, w 2014 roku wydano nieco ponad 26 tysięcy zezwoleń, a złożono prawie 373 tysiące oświadczeń. Ta ostatnia liczba nie świadczy oczywiście o tym, że dokładnie tyle osób zostało zatrudnionych, bo pracodawca może złożyć kilka oświadczeń dla tego samego pracownika, ale skala jest nieporównywalna. Według szacunków, na podstawie oświadczeń w 2014 roku pracę znalazło od 250 do 300 tysięcy Ukraińców.

 

 

Gdzie pracują?

 

Najwięcej z nich w rolnictwie, choć w ostatnim czasie ta branża traci na znaczeniu. W 2009 roku dotyczyło jej 65 procent oświadczeń. W 2014 już tylko 46 procent. Dane z dziesięciu miesięcy 2015 roku wskazują, że ów trend nasila się, gdyż udział pracowników rolniczych zmniejszył się do 38 procent. Jakie branże zyskują na znaczeniu? Przede wszystkim przetwórstwo przemysłowe, działalność profesjonalna, naukowa i techniczna oraz działalność w zakresie usług administrowania i działalność wspierająca, w ramach której występują m.in. agencje zatrudnienia.

 

Głównie to robotnicy wykwalifikowani

 

Po przejrzeniu zezwoleń na pracę zauważa się kilka tendencji. Po pierwsze, że Ukraińcy znajdują w Polsce pracę przede wszystkim jako robotnicy wykwalifikowani albo pomocnicy przy pracach prostych. Ich liczba co roku regularnie rośnie. Z 3 tysięcy w 2008 do 14 tysięcy w 2014. Niewiele zmienia się za to sytuacja wśród kadry kierowniczej, członków zarządów, prawników czy przedstawicieli zawodów medycznych. W tym ostatnim przypadku w 2009 roku wydano tylko 2 pozwolenia na pracę dla pielęgniarek, w 2014 aż... cztery. Jeśli chodzi o lekarzy, to sytuacja wygląda jeszcze ciekawiej. O ile w 2009 roku wydano dla nich 29 pozwoleń, a w 2010 – 32, to w kolejnych latach ta liczba regularnie spadała. W 2011 do 10, w 2012 do 6, w 2013 do 5. W ostatnich latach nieco przybyło informatyków, do 136 w 2014 roku, ale prawda jest taka, że w rubrykach statystycznych królują tylko dwie pozycje: robotnicy wykwalifikowani i pracownicy zatrudnieni przy prostych pracach.

 

W jakich branżach? Dane dla pierwszej połowy 2015 r. wskazują na wzrost znaczenia budownictwa i transportu oraz spadek udziału zezwoleń dla sekcji handel hurtowy i detaliczny. Należy jednak zaznaczyć, że w liczbach  bezwzględnych każda branża notuje wzrost. Największy we wspomnianych budownictwie i transporcie. Rośnie jednak również liczba gospodarstw domowych zatrudniających przede wszystkim pomoce domowe.

 

Już nie tylko pomoce domowe

 

Najnowsze dane pozwalają na jeszcze jedną obserwację. Mocno spada udział kobiet w strukturze oświadczeń. Z 46,7 procent w 2008 roku, przez 43,5 w 2011 oraz 38,4 w 2014, do 34 procent obecnie. Ta ostatnia liczba dotyczy okresu od stycznia do października 2015.

 

Kto zatrudnia i gdzie?

 

A jakie firmy najczęściej zatrudniają Ukraińców? Przede wszystkim te najmniejsze, zatrudniające do 9 osób. Te większe, do 250 osób, są mniej chętne. Najmniej skłonne do zatrudniania Ukraińców są firmy największe. Ciekawie wygląda również geografia zatrudnienia naszych wschodnich sąsiadów. Dominuje oczywiście Mazowsze (do niedawna ponad połowa zarejestrowanych oświadczeń), a w szczególności Warszawa oraz powiaty płoński i grójecki. Rejestrują one łącznie prawie 40% wszystkich oświadczeń w Polsce. W ostatnim czasie coś się jednak zmienia. Dane z pierwszego półrocza 2015 roku wskazują, że udział Mazowsza po raz pierwszy spadł poniżej 50 procent – do 47 procent. Na dalszych miejscach znajduje się Lubelszczyzna – 8,74 oraz Dolny Śląsk – 8,46%. Na przeciwległym biegunie są województwa: warmińsko-mazurskie – 0,35% oraz podlaskie – 0,99%.

Tagi: ukraińcy, ukraina, polska, zatrudnianie, rynek pracy, imigranci

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone