27 Lutego 2017

Gospodarka
K48l.jpg
autor: Redakcja

Dojenie KGHM

  • KGHM.jpg

Od czasu zakupu kanadyjskiej Quadry KGHM zadłuża się w rekordowym tempie. 31 grudnia 2011 r. KGHM była spółką, która nie korzystała z zewnętrznych źródeł finansowania w formie kredytów bankowych i nie posiadała finansowania w formie pożyczek. Akcjonariusze za 2011 r. otrzymali dywidendę w wysokości 28,34 zł na akcję. Na dzień 30 czerwca 2016 r. zobowiązania Grupy KGHM wyniosły 17,9 mld zł. Od 2012 roku zyski KGHM-u wraz z dywidendą zaczęły spadać, aż w końcu za 2015 rok uchwalono najniższą wypłatę dla akcjonariuszy od 15 lat. Wyniosła ona 1,5 zł na akcję, a do tego płatność następuje w dwóch ratach – alarmowało pod koniec 2016 r..  Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, podkreślając, że poprzedni rok KGHM zamknął stratą netto w kwocie prawie 2,8 mld zł (na poziomie jednostkowym, ponad 5 mld zł na poziomie skonsolidowanym).

 

Spirala kredytów

W 2011 r. KGHM Polska Miedź S.A. nie korzystała z zewnętrznych źródeł finansowania w formie kredytów bankowych. Na dzień 31 grudnia 2011 r. Spółka nie posiadała finansowania w postaci pożyczek – czytamy w raporcie rocznym KGHM za rok 2011. 8 marca 2012 roku, spółka Sierra Gorda SCM, w której udziały posiada świeżo nabyta przez KGHM Quadra FNX (obecnie KGHM International) podpisała z instytucjami finansowymi umowę kredytu na kwotę 1 mld USD (równowartość 3,12 mld zł wg kursu średniego NBP dla USD/PLN z dnia 8 marca 2012 r.). Kredytu udzieliły: Japan Bank for International Cooperation, oraz cztery banki prywatne Mizuho Corporate Bank, Ltd., Sumitomo Mitsui Banking Corporation, The Bank of Tokyo-Mitsubishi UFJ, Ltd. i The Sumitomo Trust & Banking Co., Ltd.

W okresie budowy projektu zabezpieczeniem kredytu była gwarancja uruchomienia projektu wystawiona przez współwłaścicieli Sierra Gorda SCM - Sumitomo Metal Mining oraz Sumitomo Corporation. Po uruchomieniu projektu zabezpieczeniem spłaty kredytu miały być długoterminowe umowy sprzedaży miedzi oraz molibdenu. Na dzień 31 grudnia 2012 r. KGHM posiadała zobowiązanie z tytułu zaciągniętych kredytów w wysokości ponad 1 mld zł.. Zabezpieczeniami wierzytelności banków wynikających z zawartych umów kredytowych były oświadczenia o poddaniu się egzekucji oraz pełnomocnictwa do dysponowania rachunkami w ramach zawartych umów o prowadzenie rachunków bankowych. W dniu 11 lipca 2014 r. KGHM zawarła umowę niezabezpieczonego odnawialnego kredytu konsorcjalnego w kwocie 2,5 mld USD z międzynarodowym konsorcjum banków na okres 5 lat z dobrowolną opcją przedłużenia łącznie o kolejne 2 lata. Państwowa spółka posiadała wówczas linie kredytowe w ramach zawartych krótkoterminowych umów bilateralnych na łączna kwotę ponad 3,3 mld zł Na dzień 31 grudnia 2014 r. KGHM posiadała zobowiązania warunkowe z tytułu udzielonych gwarancji i akredytyw na łączną kwotę ponad 1,4 mld zł oraz zobowiązania z tytułu zaciągniętych kredytów i pożyczek w wysokości prawie 3 mld zł. Saldo udzielonych przez grupę KGHM pożyczek wynosiło ponad 6,2 mld zł..

 

Kredyt, kredyt, kredyt

O tym, że sytuacja w KGHM po wydaniu w 2012 r. ponad 9 mld zł na zakup kanadyjskiej Quadry (obecnie KGHM International) jest ciężka wiadomo było już na początku 2013 r. W trakcie Forum Ekonomicznego w Krynicy prezes Herbert Wirth wyjawił: - Mamy do zapłaty drugą ratę dywidendy. Pewnie będziemy musieli wziąć kredyt. Dwa miesiące później portal Miedziowe.pl ujawnił, że KGHM wypłaciła drugą transzę dywidendy, która została pokryta kredytem.  KGHM-u, ze względu na podatek od kopalin, nie stać było na pokrycie całości z własnych środków. Temat zaciągania kredytu na wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy wrócił w połowie 2016 r. Właściciele akcji KGHM za rok 2015 mieli otrzymać 300 mln złotych w dwóch ratach (dla porównania rok wcześniej wysokość dywidendy dla akcjonariuszy wyniosła 800 mln zł).

 

Gdzie było ABW?

W wywiadzie dla "Harvard Business Review Polska" z połowy 2015 r. ówczesny prezes KGHM International Derek White (wcześniej wiceprezes Quadry) wyjawił, że negocjacje dot. zakupu kanadyjskiej spółki przez KGHM wcale nie były trudne, ponieważ „istniały nadzieje, że pojawi się inny zainteresowany zakupem, lecz okazały się one płonne”. Kłóci się to z opisem negocjacji przedstawianym w polskich mediach. Ministerstwo Energii, które sprawuje nadzór nad państwową spółką poinformowało dziennik, że uważnie przygląda się działaniom zarządu KGHM.  „O dalszym zaangażowaniu w projekt w Chile powinny przesądzić szczegółowe analizy techniczno-ekonomiczne, które potwierdzą jego opłacalność. Zarząd KGHM takie analizy prowadzi, więc należy poczekać na efekty tych prac.” - stwierdził niedawno Ministerstwo Energii. Samo KGHM wciąż zaprzeczała by chciała sprzedać Sierra Gorda SCM.

Oficerowie Agencji Wywiadu twierdzą, że przy prawidłowym przeprowadzeniu badań i wycenie, zakup kanadyjskiej Quadry z jej złożami i zastałą infrastrukturą przez KGHM Polska Miedź, za kwotę ponad 9 mld zł powinien być zatrzymany przez wewnętrzne mechanizmy spółki lub wrocławską ABW, która otacza KGHM, jako spółkę o strategicznym znaczeniu dla państwa - specjalną opieką. Tak się jednak nie stało. Co ciekawe, zakup Quadry zbiegł się z zatrudnianiem funkcjonariuszy wrocławskiej delegatury ABW przez KGHM. I tak w KGHM pracę (szefa pionu bezpieczeństwa) znalazł m.in. piastujący jeszcze w 2011 r. obowiązki szefa wrocławskiej delegatury ABW ppłk Robert Szopiński, a wiceszef ABW płk Paweł Białek od 25 kwietnia 2012 r. do 19 czerwca 2013 r. zasiadał w Radzie Nadzorczej KGHM. Były pracownik KGHM (specjalista ds. majątku trwałego spółki) i bohater niedawnej afery taśmowej Marek Falenta w swoich zeznaniach wskazywał, że wielokrotnie przekazywał funkcjonariuszom wrocławskiej (i legnickiej) ABW informacje nt. nieprawidłowości w KGHM. Funkcjonariusze mieli sporządzać przy nim notatki (ale nie protokoły). Mimo zgłoszeń nie wszczynano spraw, a odpowiedzialni za rzekome nieprawidłowości w KGHM, zostawali jedynie przesuwani na inne stanowiska. Falenta miał stwierdzić: „Ta transakcja była sprawdzana przez służby. Oni pozyskiwali informacje a potem wykorzystywali by przejść na lepiej płatne stanowiska. W ABW zarabiali 7 tys. a w KGHM nawet 50 tys.”

Tagi: kghm, chile, abw, sierra gorda,

© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone